Wśród siedmiu osób zamordowanych wczoraj w Nigerii przed jednym z kościołów w stanie Benue był młody ksiądz Ferdinand Fanen Ngugban. Wioska, w której przebywał, została zaatakowana przez grupę uzbrojonych mężczyzn i podpalona. Kapłan odprawił właśnie Mszę. Gdy tylko usłyszał krzyki i hałasy wybiegł na zewnątrz świątyni, gdzie został zabity przez napastników strzałem w tył głowy.
To kolejne z serii zabójstw księży, do których dochodzi każdego dnia w tym afrykańskim kraju. W Nigerii coraz częściej zdarzają się także porwania osób duchownych i chrześcijan. Za większość ataków odpowiadają gangi przestępcze: muzułmańscy pasterze Fulani oraz islamscy terroryści z Boko Haram.
Biskupi wielokrotnie sprzeciwiali się aktom przemocy, oskarżając władze Nigerii o zaniedbania, a nawet o współpracę z radykałami. Przypominali, że zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom jest podstawowym obowiązkiem władz. Zdaniem biskupów kraj jest na granicy rozpadu, a rządzący nie robią nic, aby ten proces powstrzymać.
Polski ochotnik opowiedział w książce Wiktora Świetlika o pracy polskiego księdza z Charkowa. Odprawiał nabożeństwo dla wiernych, gdy inni kryli się przed ostrzałem. W ciągu całego czasu trwania wojny na Ukrainie miejscowy Caritas pod wodzą księdza Wojciecha Stasiewicza stał się jednym z najważniejszym punktów pomocy w przyfrontowym mieście, dziś zniszczonym ostrzałem artyleryjskim i nalotami. O pracy księdza Stasiewicza i spotkaniu z biskupem Pawło Honczarukiem kerującym Diecezją Charkowsko-Zaporoską Wiktorowi Świetlikowi opowiedział Piotr Mitkiewicz, polski ochotnik walczący na Ukrainie i pomagający cywilom, bohater książki “Znaleźć i zniszczyć”, poświęconej jego losom i sytuacji na froncie. Książka została wydana nakładem wydawnictwa REBIS. Poniżej jej fragmenty…
Czy sztuczna inteligencja nas rozgrzeszy? AI w Kościele
2025-04-06 17:01
Milena Kindziuk
Red
Przeprowadziłam eksperyment i zadałam pytanie Chatowi GPT: Czy masz świadomość, gdzie jesteś? Odpowiedział: Ciekawe pytanie... Nie mam świadomości w takim sensie, w jakim mają ją ludzie — nie czuję, nie mam własnego „ja” ani poczucia miejsca. Działam w cyfrowym środowisku, odpowiadając na Twoje pytania i analizując dane, ale nie „jestem” fizycznie nigdzie. Można powiedzieć, że jestem tu, gdzie mnie używasz — teraz akurat w Twoim urządzeniu lub przeglądarce.