Reklama

Niedziela Wrocławska

Zawsze przy ołtarzu

mitifoto/Fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tej formacji nikomu specjalnie przedstawiać nie trzeba. Tworzą ją chłopcy (choć od 1994 r. funkcję tę sprawować mogą także dziewczyny – jeśli w danej diecezji zezwolił na to ordynariusz), zasadniczo po I Komunii św., zaś górnej granicy wieku nie przyjmujemy. Mowa oczywiście o Liturgicznej Służbie Ołtarza, której najważniejszym zadaniem jest posługa podczas sprawowania liturgii w kościele. Aby czynić to najpiękniej jak się da, nie wystarczy posiąść wiedzę techniczną na temat mszy i nabożeństw, ale przede wszystkim należy kształtować swoją osobowość w szkole Jezusa.

Parafia w Mirkowie pod Wrocławiem nie należy do najliczniejszych (więcej o parafii na str. VIII). Aktualnie, poza samą miejscowością tworzą ją trzy wrocławskie ulice: Gostyńska, Odolanowska oraz Spacerowa. Jest także stosunkowo młoda – powstała w 2000 r. Proboszcz parafii, ks. Wacław Kuriata od samego początku stara się ją aktywizować. Na sercu leży mu szczególnie udział młodych we wspólnocie. Zaczął od ministrantów. Dlaczego? Duszpasterz uważa, że im bliżej ołtarza są dzieci, tym żywszy jest ich udział w Eucharystii. W aktywizacji młodych proboszczowi parafii pomaga wikary, ks. Łukasz Pawicki, który naucza także religii w miejscowej Szkole Podstawowej. Mirkowska parafia poszczycić się może liczną grupą ministrantów, w różnym wieku. – Przy ołtarzu służą chłopcy zarówno po I Komunii św., jak i gimnazjaliści, kilka uczniów Liceum oraz, co cenne mamy także dwóch studentów – mówi ks. Łukasz Pawicki. Księża organizują Liturgicznej Służbie Ołtarza cotygodniowe spotkania formacyjne, podczas których przybliżane są im prawdy wiary w oparciu o teksty biblijne. Jest tu także czas na zabawę. Młodzież w ciągu roku bierze udział w zimowiskach, letnich obozach, ogniskach czy wycieczkach rowerowych. Dla kochających sport jest także możliwość gry w ping-ponga czy piłkę nożną. A jeśli o piłce nożnej mowa – ministranci biorą udział w Parafialnych Rozgrywkach Piłki Nożnej w Pasikurowicach oraz w Spartakiadzie organizowanej rokrocznie w Katolickim Liceum Ogólnokształcącym w Henrykowie. Tegoroczna, X Archidiecezjalna Spartakiada Liturgicznej Służby Ołtarza o Puchar Przechodni Metropolity Wrocławskiego odbędzie się 30 kwietnia, a ministranci i lektorzy będą rywalizować ze sobą podczas gry m.in. w piłkę nożną, siatkówkę, koszykówkę i tenis stołowy. Nie zabraknie także konkursów sprawnościowych, biegów przełajowych i sztafetowych oraz turnieju szachowego. Organizatorami rozgrywek są Metropolitalne Wyższe Seminarium Duchowne – Annus Propedeuticus w Henrykowie, Duszpasterstwo Służby Liturgicznej oraz Katolickie Liceum Ogólnokształcącego im. bł. Edmunda Bojanowskiego w Henrykowie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

2016-04-21 11:41

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Zaproszenie na pielgrzymkę służby liturgicznej

Centrum DDM

7 maja odbędzie się diecezjalna pielgrzymka służby liturgicznej. Przedstawiamy program.

Więcej ...

Świadectwo: uzdrowienie Leona było wynikiem interwencji ks. Vianneya

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

xTZ

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Pół Francji ciągnęło do maleńkiego Ars, by prosić tamtejszego proboszcza o spowiedź, modlitwę i... cuda.

Więcej ...

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12
Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Od 1 marca w Kościele będzie można nakładać kary...

Kościół

Od 1 marca w Kościele będzie można nakładać kary...

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Cóż za korzyść odniesie człowiek,...

Meksyk w strachu: Księża udzielają błogosławieństwa...

Wiara

Meksyk w strachu: Księża udzielają błogosławieństwa...

„Sprawiedliwość” ma znaczenie wierności wobec woli...

Wiara

„Sprawiedliwość” ma znaczenie wierności wobec woli...

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

Wiara

95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

Wiara

Kacper Tomasiak: robię znak krzyża przed skokami, żeby...

Twórcy filmu

Kościół

Twórcy filmu "Najświętsze Serce": szatan nie chciał...

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Czy chcesz stać się zdrowym?"

40 pytań Jezusa:

Wiara

40 pytań Jezusa: "Dlaczego zwątpiłeś?"