– Wspólnota Ojca, Syna i Ducha Świętego połączona jest miłością. Bóg jest miłością – takie jest Jego imię – mówił o. Gólczyński.
Zadał pytanie, dlaczego mamy zakłamany obraz Boga i zauważył, że dzieje się to dlatego, ponieważ przypisujemy Bogu coś, za co On nie jest odpowiedzialny.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Dzisiaj chcemy zobaczyć, jak Bóg działa. Gdy czynisz znak krzyża, jesteś ukochany przez Trójcę Świętą. Bóg pragnie ciebie, pragnie nas wszystkich – mówił kapłan.
Przypomniał postać Mojżesza, patrzącego na swój lud, któremu Pan Bóg zaproponował słowo miłości, czyli Dekalog. Ale lud odrzucił to słowo. Bóg pozostał jednak wierny.
– Skąd zatem taki nieprawdziwy obraz Boga w naszych sercach? Czasami z tego powodu, że nie wchodzimy w głębsze życie Jezusa Chrystusa – mówił kaznodzieja i podkreślał, że posłuszeństwo Bogu zawsze nas otwiera na prawdę o nas samych.
Nawiązał do Listu św. Pawła do Koryntian i Hymnu o miłości, mówiąc o tym, jak rozwiązywać konflikty we wspólnocie. – Miłość to jedyny klucz, którym się przebijesz przez twarde, kamienne serce. Miłość to jedyny klucz do dogadania się i zobaczenia prawdy w naszym życiu i relacjach wspólnotowych – podkreślał ojciec prowincjał.
Trzecią postacią, którą przywołał, był Nikodem, przedstawiciel Sanhedrynu, który przyszedł do Jezusa i pytał, co ma robić.
Reklama
– Każdy z was ma swoje doświadczenie życiowe, swoją historię życia. Czy jest w twoim życiu jakaś bariera, która nie pozwala ci się narodzić z Ducha Świętego? Zawsze jest czas, że można się narodzić w Duchu Świętym, czyli zobaczyć prawdę o sobie, choćby była ona bardzo trudna – nauczał kapłan, zauważając, że w Duchu Świętym rodzi się relacja Ojca i Syna.
– To jest piękno Boga, który się dzieli, który jest płodny. Zawsze kiedy czynisz znak krzyża, Trójca Święta chce być płodna w tobie, tak jak w Mojżeszu, św. Pawle, Nikodemie. To zadziałało w Nikodemie – widzimy, jak słucha Jezusa i czuje, że to jest Ktoś więcej – nauczał o. Gólczyński, wskazując, że Nikodem zyskał później odwagę, by stanąć po stronie Jezusa.
– Bóg daje wszystko, Bóg dał nam swojego Syna, dał nam całą miłość. I ten Syn rozlewa się w nas przez Ducha Świętego. I tego doświadczył Nikodem, który czuł, że jego spotkanie z Jezusem to spotkanie z Mesjaszem. Nikodem więc idzie i otwiera swoje serce. I to wystarczyło, bo doprowadziło go do odwagi i miłości – mówił kaznodzieja.
Wskazał na dialog Trójcy Świętej z ludem Bożym podczas Eucharystii, gdy kapłan, podnosząc kielich i patenę, wypowiada słowa: „Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie Tobie, Boże, Ojcze Wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała przez wszystkie wieki wieków”. Lud odpowiada wtedy: Amen.
– Ołtarz staje się doświadczeniem męki, śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. I dzięki temu ten dialog Trójcy Świętej w miłości z nami, z ludem Bożym, jest najwyższym naszym uczestnictwem sakramentalnym. To świadome „Amen” mówi: niech tak się dzieje. Bo dzięki temu Boże w Trójcy Jedyny zamieszkasz w naszych sercach – podsumował sercanin, wskazując, że życie Trójcą Świętą to charyzmat wspólnoty parafialnej na Krzykach.
Po Mszy św. o. Gólczyński poprowadził procesję wokół parafialnej świątyni.




