Reklama

Dom na Madagaskarze

XVII-wieczny Sztambuch powrócił do Polski

2019-01-10 15:18

Agnieszka Bugała - red. mat.nadesłanego

Materiały Biblioteki Uniwersyteckiej
Sztambuch Melchiora Lucasa z 1665 r.,

Sztambuch Melchiora Lucasa z 1665 r., będący polską stratą wojenną, powrócił do Polski. Rękopis pochodzi ze zbiorów dawnej Biblioteki Miejskiej we Wrocławiu, której spadkobierczynią jest obecnie Biblioteka Uniwersytecka.

Sztambuch został wystawiony na sprzedaż w kwietniu 2018 r. w domu aukcyjnym Kiefer w Niemczech. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego po wstępnym zweryfikowaniu obiektu natychmiast zwróciło się do właściciela domu aukcyjnego z prośbą o wstrzymanie sprzedaży rękopisu. Sytuacja wymagała szybkiej interwencji – rękopis odnaleziono pod koniec kwietnia, zaś termin rozpoczęcia aukcji wskazany był na początek maja, tuż po długim weekendzie majowym w naszym kraju.

Dyrekcja BUWr zwróciła się o pomoc w odzyskaniu rękopisu do Wydziału Restytucji Dóbr Kultury funkcjonującego w ramach Departamentu Dziedzictwa Kulturowego za Granicą i Strat Wojennych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, który z sukcesem przeprowadził proces restytucji sztambucha. Do Niemiec udało się przekazać dokumenty potwierdzające fakt, że sztambuch Melchiora Lucasa przed wojną posiadał sygnaturę „St. 62” i należał do kolekcji sztambuchów Biblioteki Miejskiej, która liczyła wówczas 230 sygnatur. Na podstawie znajdującej się w bibliotece dokumentacji poświadczono, że 16 września 1943 r. – w obawie przed bombardowaniami – 100 drewnianych ponumerowanych skrzyń z najcenniejszymi rękopisami i inkunabułami wywieziono do pałacu w Ramfeld w dzisiejszych Ramułtowicach.

Reklama

Prawnicy Departamentu Dziedzictwa Kulturowego za Granicą i Strat Wojennych MKiDN we współpracy z niemieckim Biurem Prawnym doprecyzowali szczegóły związane z prawną finalizacją sprawy odzyskania rękopisu. Efektem tych ponad półrocznych wysiłków ze strony wszystkich zaangażowanych osób – zwłaszcza pracowników Departamentu Dziedzictwa Kulturowego za Granicą i Strat Wojennych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz pracowników Biblioteki Uniwersyteckiej – jest powrót sztambucha do Polski. Dotarł on 8 listopada w stanie nienaruszonym do Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu.

Jest to już szósty z cennych rękopisów, które powróciły do Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu w ostatnich latach. W 2003 r. udało się odzyskać z holenderskiej Biblioteki Philosophica Hermetica fragment XV-wiecznego rękopisu Akc. 1948/208 zawierającego „Beliala” autorstwa Jacobusa de Theramo. Manuskrypt posiada jeden z najstarszych niemieckich przekładów tego pierwotnie napisanego po łacinie traktatu moralno-teologicznego i jest bogato iluminowany wizerunkami diabła. Dwa lata później – w 2005 r. powrócił brewiarz M 1144 z I poł. XV w. wystawiony na aukcji w domu aukcyjnym Sotheby’s w Londynie. Z kolei w 2009 r. z domu aukcyjnego Bloomsbury w Nowym Jorku odzyskany został mszał o sygnaturze M 1138. Ta bogato zdobiona księga liturgiczna powstała prawdopodobnie około 1470 r. dla wrocławskiego kościoła św. Marii Magdaleny. A z kolei w 2011 r. powrócił do macierzystych zbiorów XV-wieczny kodeks R 174 z „Liber de natura rerum” Tomasza z Cantimpré. Rękopis R 174 to jeden z sześciu zachowanych na świecie ilustrowanych egzemplarzy z tym dziełem. Wszystkie wymienione rękopisy odzyskano we współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Ostatnim odzyskanym kodeksem był kolejny brewiarz M 1139, który w 2015 r. powrócił do Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu z krakowskiego antykwariatu Rara Avis. Bibliotece udało się go odzyskać dzięki zaangażowaniu i pracy specjalistów z Wydziału ds. Restytucji Dóbr Kultury Departamentu Dziedzictwa Kulturowego za Granicą i Strat Wojennych MKiDN.

Odzyskany sztambuch (rodzaj rękopisów zawierających oryginalne osobiste wpisy wybitnych postaci danej epoki) powstał w XVII w. Wiąże się go ze zbiorami wrocławskiego patrycjusza Thomasa Rehdigera (1540-1576), zgromadzonymi przy kościele św. Elżbiety we Wrocławiu. Liczy 563 strony i jest formatu octavo (11,5 x 15 cm). Jego oprawa z czarnej skóry z pozłacanymi tłoczeniami, monogramem i datą 1635 nosi ślady zużycia i uszkodzenia. Album zawiera 367 wpisów osób głównie związanych z Wrocławiem. Pochodzą one z lat 1635-1650. Znajduje się w nim również 16 heraldycznych akwareli, 11 przyklejonych zniszczonych herbów, pięć akwareli częściowo emblematycznych, pięć rysunków tuszem i kilka wykaligrafowanych. Spotkać też można emblematyczne miedzioryty – częściowo ze studenckimi motywami i przeważnie dwujęzycznymi łacińsko-niemieckimi sentencjami. Na końcowych kartach sztambucha widnieją cztery miedzioryty przedstawiające grzechy śmiertelne autorstwa znanego flamandzkiego malarza, rzeźbiarza i rytownika Jacoba van der Heydena (1573–1645).

Melchior Lucas, właściciel sztambucha, mieszkał we Wrocławiu i piastował wysoki urząd w administracji na Śląsku. W jego sztambuchu znaleźć można dedykacje przedstawicieli wielu warstw ówczesnego społeczeństwa: arystokratów, oficerów cesarskich, wysoko postawionych duchownych, patrycjuszy, mieszczan i nauczycieli. Na szczególną uwagę zasługują wpisy znaczących postaci dla dziejów Wrocławia i Śląska. Są wśród nich dwaj starostowie generalni i namiestnicy królów czeskich na Śląsku w tamtym czasie: książę Ziębic i Bierutowa oraz hrabia Kłodzka Henryk Wacław Podiebradowicz (1592-1639) i książę legnicki i wołowski Jerzy Rudolf (1595-1653). Pojawiają się też wpisy innych arystokratów i wysokich hierarchów – księcia legnickiego Ludwika IV (1616-1663), biskupa pomocniczego diecezji wrocławskiej Johanna Balthasara Liesch von Hornau (1592-1661) czy grafa, cesarskiego dowódcy i feldmarszałka Franza von Magnisa von Straßnitza (1598-1652).

Odzyskany rękopis jest unikatowym zabytkiem kultury, zachowanym w jednym egzemplarzu, który niezależnie od walorów literackich i estetycznych posiada istotną wartość historyczną dla naszego regionu. Dobrze się stało, że po ponad 70. latach wraca tam, gdzie zawsze przynależał, czyli do zbioru sztambuchów dawnej Biblioteki Miejskiej. Stanowi on ważne uzupełnienie nie tylko tej kolekcji, lecz całego zasobu rękopisów Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu.

O. Bartoszewski: Konsylium lekarskie Kongregacji ds. Świętych zatwierdziło cud za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego

2019-01-20 12:29

mp / Warszawa (KAI)

O. Gabriel Bartoszewski poinformował, że 29 listopada ub. r. konsylium lekarskie w watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych zatwierdziło cud uzdrowienia młodej dziewczyny za przyczyną kard. Stefana Wyszyńskiego. Teraz potrzeba jeszcze zatwierdzenia tegoż cudu przez komisję teologów konsultorów oraz komisję kardynałów i biskupów - aby Ojciec Święty mógł wydać oficjalny dekret o cudownym uzdrowieniu za wstawiennictwem Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, co otwiera drogę do beatyfikacji. Na prace te potrzeba co najmniej około pół roku.

BP KEP

O. Gabriel Bartoszewski OFMCap, wicepostulator w procesie beatyfikacyjnym kard. Wyszyńskiego, występując wczoraj wieczorem podczas gali Nagrody Społecznej im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie poinformował, że 29 listopada ub. r. konsylium lekarskie watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych zatwierdziło cud uzdrowienia młodej dziewczyny za przyczyną kard. Stefana Wyszyńskiego. Ten długo oczekiwany fakt uruchomi ostatnie procedury umożliwiające beatyfikację Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.

O. Bartoszewski przypomniał, że 22 listopada 2015 r. kard. Kazimierz Nycz przekazał w kongregacji na ręce jej prefekta kard. Angelo Amato 3-tomowe Positio nt. życia i zasług kandydata na ołtarze. Dzięki temu 26 kwietnia 2016 r. kongres teologów konsultorów kongregacji jednomyślnie orzekł heroiczność cnót Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. W ślad za tym został ogłoszony 19 grudnia 2017 r. dekret o heroiczności cnót. "W dekrecie jest zawarty przebieg życia, a na końcu zawarte jest stwierdzenie, że Sługa Boży praktykował cnoty heroiczne - wiarę, nadzieję, miłość oraz cnoty moralne - roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie w stopniu nadzwyczajnym” – podkreśla o. Bartoszewski.

„29 listopada 2018 r. konsylium lekarskie w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych zatwierdziło cud uzdrowienia młodej dziewczyny za przyczyną kard. Stefana Wyszyńskiego. Orzeczenie otworzyło drogę do dalszej, końcowej pracy nad procesem. Teraz oczekujemy na posiedzenie następnej komisji, komisji konsultorów teologów, której zadaniem jest stwierdzić, czy uzdrowienie tej dziewczyny miało związek z modlitwą za przyczyną Sługi Bożego. Nastąpi to w niedługim czasie” – wyjaśnia kapucyn.

„Następnie, w odstępie dwóch, trzech miesięcy, odbędzie się posiedzenie komisji kardynałów i biskupów, która wydaje już ostateczny werdykt zatwierdzający uzdrowienie” – podkreśla o. Bartoszewski, dodając, że wtedy prefekt kongregacji przedstawia papieżowi protokół tejże komisji, a Ojciec Święty poleca mu opracowanie dekretu o cudownym uzdrowieniu, który jest ogłaszany po podpisaniu przez papieża. „To oznacza zakończenie procesu. Zostaje tym samym otwarta bezpośrednia droga do beatyfikacji” – wyjaśnia ekspert.

Na pytanie, kiedy konkretnie nastąpić może uroczystość beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia, o. Bartoszewski odpowiada: „Ona nadejdzie w swoim czasie, bądźmy dobrej myśli”.

Stefan Wyszyński urodził się w 3 sierpnia 1901 r. w miejscowości Zuzela nad Bugiem. Po ukończeniu gimnazjum w Warszawie i Łomży wstąpił do Seminarium Duchownego we Włocławku, gdzie 3 sierpnia 1924 roku został wyświęcony na kapłana. Po czterech latach studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na Wydziale Prawa Kanonicznego i Nauk Społecznych uzyskał stopień doktora.

Podczas II wojny światowej jako znany profesor był poszukiwany przez Niemców. Ukrywał się m.in. we Wrociszewie i w założonym przez matkę Elżbietę Czacką zakładzie dla ociemniałych w Laskach pod Warszawą.

W okresie Powstania Warszawskiego ks. Wyszyński pełnił obowiązki kapelana grupy "Kampinos" AK.

W 1946 r. papież Pius XII mianował ks. prof. Wyszyńskiego biskupem, ordynariuszem lubelskim. 22 października 1948 r. został mianowany arcybiskupem Gniezna i Warszawy oraz Prymasem Polski.

W coraz bardziej narastającej konfrontacji z reżimem komunistycznym, Prymas Wyszyński podjął decyzję zawarcia "Porozumienia", które zostało podpisane 14 lutego 1950 r. przez przedstawicieli Episkopatu i władz państwowych.

12 stycznia 1953 r. abp Wyszyński został kardynałem. Osiem miesięcy później, 25 września 1953 r. został aresztowany i internowany. Przebywał kolejno w Rywałdzie Królewskim koło Grudziądza, w Stoczku Warmińskim, w Prudniku koło Opola i w Komańczy w Bieszczadach.

W ostatnim miejscu internowania napisał tekst odnowionych Ślubów Narodu, wygłoszonych następnie na Jasnej Górze 26 sierpnia 1956 r. jako Jasnogórskie Śluby Narodu. 26 października 1956 r. Prymas wrócił do Warszawy z internowania. W latach 1957-65 prowadził Wielką Nowennę przed Jubileuszem Tysiąclecia Chrztu Polski.

W latach 60. czynnie uczestniczył w pracach Soboru Watykańskiego II.

Zmarł 28 maja 1981 r. w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Na pogrzeb kardynała w Warszawie 31 maja przybyły dziesiątki tysięcy ludzi.

Proces beatyfikacyjny Prymasa Tysiąclecia na etapie diecezjalnym rozpoczął się 20 maja 1983 r. a zakończył 6 lutego 2001 r. Akta zebrane w toku procesu – w sumie 37 tomów – wraz załącznikami (książkami, artykułami autorstwa kandydata na ołtarze) zostały przekazane do watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

28 maja 2013 r. podczas uroczystości w bazylice św. Jana Chrzciciela w Szczecinie zamknięto diecezjalny proces o domniemanym uzdrowieniu młodej osoby za przyczyną Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Dokumentacja trafiła do Watykanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

TVP1 wyemituje film „Helenka” o polskiej wolontariuszce, zamordowanej w Boliwii

2019-01-22 19:47

TVP, aw / Warszawa (KAI)

25 stycznia o godz. 22.35 telewizyjna Jedynka zaprasza na premierę filmu dokumentalnego pt. „Helenka”. Bohaterką obrazu jest zamordowana 24 stycznia 2017 r. Helena Kmieć, 26-letnia świecka misjonarka, która pojechała do Cochabamby w Boliwii opiekować się dziećmi w Ochronce prowadzonej przez siostry Służebniczki.

Fundacja Heleny Kmieć

Film “Helenka” opowiada historię dziewczyny, która inspirowała i zapalała każdego, kogo spotkała. Trudno było za nią nadążyć. Dopiero po śmierci okazało się, jak wielu osobom pomagała, a ogrom jej zaangażowania zaskoczył nawet rodzinę i najbliższych. Jej niezwykle intensywne życie, pełne planów, choć zostało brutalnie zakończone, nadal przynosi owoce dobra. Jest wzorem życia pełnego pasji i radości. Jej postać fascynuje coraz większą rzeszę młodych ludzi. Wspólnoty katolickie, a nawet drużyny harcerskie, biorą ją sobie za patronkę.

Prezydent Polski Andrzej Duda odznaczył Helenę Kmieć pośmiertnie Złotym Krzyżem Zasługi. Na pogrzebie misjonarki byli przedstawiciele rządu, a Mszy świętej pogrzebowej przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Uroczystość pogrzebowa miała charakter państwowy.

Film dokumentalny realizowany był w Polsce i Boliwii. Ekipa Telewizji Polskiej spotkała się

z rodzicami, siostrą, chłopakiem, duszpasterzem, a także znajomymi Heleny.

Zdjęcia do filmu nagrywane były m.in. w Libiążu, rodzinnej miejscowości Heleny Kmieć, w Gliwicach, gdzie studiowała, mieszkała i pracowała oraz w Cochabambie w Boliwii, gdzie zginęła. Dzięki unikatowym materiałom wykorzystanym w filmie, widz może ‘towarzyszyć’ Helence od jej dzieciństwa aż po misje w Zambii i Boliwii.

Scenariusz i reżyseria: Julita Wołoszyńska-Matysek

Film dokumentalny „Helenka” 25 stycznia o godz. 22.35 w TVP1

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem