Reklama

Zmarł ks. Mieczysław Tylutki SDS

2018-11-05 15:19

Agnieszka Bugała

Arch. Ojców Salwatorianów

Był proboszczem parafii św. Brata Alberta w Elblągu, pełnił również funkcję dziekana Dekanatu Elbląg – Północ oraz kapelana szpitala.

W 1995 r. był pomysłodawcą i inicjatorem powstania RMS–u, Ruchu Młodzieży Salwatoriańskiej. Od tamtej pory RMS jest formą duszpasterstwa młodych prowadzoną przez zgromadzenie zakonne salwatorianów. Celem działania RMS-u jest formowanie postaw chrześcijańskich, pomoc w odkrywaniu celu życia oraz poznanie charyzmatu ks. Franciszka Jordana – założyciela Zgromadzenia. Patronem Ruchu jest św. Paweł Apostoł.

Swoje cele RMS osiąga przez organizowanie kilkudniowych rekolekcji stacjonarnych oraz wędrownych dla młodzieży, dni skupienia, rekolekcji dla studentów i młodzieży starszej.

Reklama

Przed laty, po zakończeniu kolejnego Forum Młodych w Dobroszycach ks. Mieczysław Tylutki mówił, że prowadzenie młodych i towarzyszenie im to zadanie wszystkich kapłanów. Podkreślał, że jest wiele powodów, aby Panu Bogu powiedzieć „dziękuję”: za dar życia, łaski, wiary, dar dobroszyckiego spotkania. - Tak naprawdę tylko Pan Bóg wie, ile dokonuje się w ciągu tych dni w sercach młodych ludzi i tych, którzy przychodzili tutaj, aby modlić się razem z nimi – mówił.

Od 1996 r. RMS pielgrzymuje w sierpniu w pieszej pielgrzymce z Wrocławia na Jasną Górę w Grupie nr 8 „Salwator”.  Przez długi czas ks. Mieczysław Tylutki był przewodnikiem salwatoriańskiej Grupy 8.

Biogram na podstawie informacji ks. Ireneusza Kiełbasy SDS:

Ksiądz Mieczysław Tylutki urodził się dnia 19 czerwca 1967 roku w Złotoryi. Dorastał z trzema braćmi i siostrą w domu Czesława i Zofii. Rodzice zajmowali się gospodarstwem rolnym. Sakrament chrztu świętego otrzymał dnia 2 lipca 1967 roku w kościele pw. Narodzenia NMP w Grodźcu. Od 1976 roku był ministrantem, a później lektorem w rodzinnej parafii. Po zakończeniu nauki w szkole podstawowej kontynuował edukację w legnickim Technikum Przemysłu Spożywczego, uwieńczoną egzaminem dojrzałości w 1985 roku. W 1984 roku, podczas rekolekcji Salwatoriańskiego Ośrodka Powołań, poznał Salwatorianów. Wówczas, jak sam napisał, usłyszał głos powołania kapłańskiego. Dnia 20 czerwca 1985 roku złożył podanie o przyjęcie do Zgromadzenia. Nowicjat rozpoczął dnia 7 września 1985 roku w Bagnie. W świetle opinii mistrza nowicjatu dał się poznać jako pobożny, pogodny i bardzo ofiarny wobec wspólnoty kandydat. Pierwszą profesję zakonną złożył w dniu 8 września 1986 roku w Bagnie. W latach 1986-1992 studiował dyscypliny filozoficzne i teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym Salwatorianów w Bagnie. Dzięki lekturze opinii wychowawców seminaryjnych kl. Mieczysława, możemy nakreślić obraz alumna inteligentnego, zdolnego oraz niesłychanie dyspozycyjnego i pilnego w powierzonych sobie pracach i obowiązkach. Warto zauważyć, że już wówczas wychowawcy podkreślali jego cechy: dobrego organizatora oraz gorliwego i pracowitego pomocnika w biurze intencyjnym oraz członka charytatywnych kół kleryckich w Wierzbicach i Godzięcinie. Dnia 8 września 1990 roku złożył profesję wieczystą w Bagnie. W dniu 26 czerwca 1991 roku, przyjął święcenia diakonatu z rąk kard. Henryka Gulbinowicza w Bagnie. Studia seminaryjne zwieńczył obroną pracy magisterskiej pt. „Komunia święta pod dwiema postaciami w świetle dokumentów odnowy liturgicznej”. Dnia 8 maja 1992 roku w Bielsku-Białej, z rąk bpa Gerarda Bernackiego, otrzymał sakrament prezbiteratu. Mszę świętą prymicyjną odprawił w rodzinnej parafii w Grodźcu dnia 17 maja 1992 roku. Pierwszą placówką duszpasterską ks. Mieczysława była parafia pw. św. Jadwigi Śląskiej w Dobroszycach, gdzie od 1 lipca 1992 roku powierzono mu obowiązki wikariusza. W 1994 roku przełożeni zlecili mu także obowiązki konsultora wspólnoty zakonnej. Tam dał się poznać jako energiczny i gorliwy duszpasterz młodzieży oraz aktywny uczestnik pieszej pielgrzymki wrocławskiej na Jasną Górę. Wówczas to, podczas spotkań popielgrzymkowych, zrodziła się idea założenia apostolatu młodzieży związanej z salwatorianami. Ks. Mieczysław, wychodząc naprzeciw pragnieniom młodych ludzi, stał się inicjatorem oraz wieloletnim moderatorem Ruchu Młodzieży Salwatoriańskiej. Dnia 31 maja 1995 roku przełożeni mianowali go moderatorem nowego apostolatu. W związku z tym został przeniesiony do wspólnoty w Mikołowie, gdzie utworzył pierwszą siedzibę RMS. Następne lata to dynamiczny rozwój tej młodzieżowej wspólnoty, której członkowie dzięki pomysłowości i niespożytej energii ks. Mieczysława, zaangażowali się w prowadzenie licznych rekolekcji oraz dni skupienia. Sztandarowymi akcjami RMS-u stały się Salwatoriańskie Forum Młodych w Dobroszycach oraz Salwatoriański Festiwal Piosenki Religijnej. W 1999 roku przełożeni powierzyli ks. Mieczysławowi obowiązki konsultora wspólnoty zakonnej w Mikołowie. W 2005 roku został zwolniony z obowiązków konsultora i powierzono mu urząd wicesuperiora mikołowskiej wspólnoty, a od 3 marca 2006 roku pełnił urząd superiora. Na mocy dekretu z dnia 25 maja 2006 roku został przeniesiony do Trzebnicy, gdzie powierzono mu urząd superiora miejscowej wspólnoty. Było to również kolejne wyzwanie dla dyrektora RMS, który stanął przed zadaniem organizacji siedziby apostolatu w nowym miejscu. Po dwóch latach intensywnej posługi w Trzebnicy odpowiedział pozytywnie na potrzeby personalne polskiej prowincji i podjął się niełatwego zadania kontynuacji budowy kościoła parafialnego w Elblągu. Na mocy dekretu z dnia 29 maja 2008 roku został zwolniony z urzędu dyrektora RMS oraz superiora w Trzebnicy i przeniesiony do Elbląga. Tam powierzono mu urzędy proboszcza parafii pw. św. Brata Alberta oraz superiora wspólnoty i funkcję ekonoma. Oprócz obowiązków związanych z duszpasterstwem oraz nadzorowaniem prac budowlanych ks. Mieczysław podjął realizację zadań zastępcy kapelana szpitalnego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu. W 2009 roku powierzono mu urząd wicesuperiora miejscowej wspólnoty zakonnej. W 2009 roku wszedł w skład komisji rewizyjnej i finansowej przy prowincjalacie, służąc radą i doświadczeniem. W 2012 roku przełożeni powierzyli mu ponownie urząd wicesuperiora i funkcję ekonoma wspólnoty. Ks. Mieczysław Tylutki umiejętnie łączył zadania duszpasterskie i te, związane z nadzorowaniem plac budowlanych. Dzielił się ze współbraćmi efektami swoich prac, opowiadając z wielkim zaangażowaniem o postępach na placu budowy. Jego gorliwość duszpasterską docenili przełożeni, powierzając mu w 2015 roku na kolejną kadencję urząd wicesuperiora oraz funkcję ekonoma domowego. Również Kuria Diecezjalna w Elblągu dostrzegła tę unikatową zdolność łączenia gorliwości duszpasterskiej z kompetencjami budowniczego, powierzając ks. Mieczysławowi urząd wicedziekana oraz od 2015 roku urząd dziekana dekanatu Elbląg-Północ. Ostatni okres życia ks. Mieczysława Tylutkiego naznaczony był krzyżem choroby i cierpienia. Jednak mimo ograniczeń związanych z dolegliwościami, nadal aktywnie uczestniczył w posłudze duszpasterskiej. W 2017 roku przełożeni powierzyli mu, oprócz dotychczasowych obowiązków i urzędu proboszcza, urząd superiora wspólnoty oraz kapelana szpitala w Elblągu. W tym samym roku, na mocy dekretu bpa Jacka Jezierskiego z dnia 20 listopada 2017 roku, został mianowany diecezjalnym duszpasterzem służby zdrowia w Diecezji Elbląskiej. W 2018 roku znowu powierzono mu urząd superiora i obowiązki ekonoma wspólnoty. W pamięci współbraci, młodzieży z RMS oraz ludzi, którzy spotkali go na drodze swojego życia ks. Mieczysław pozostanie przykładem pogodnego, energicznego i otwartego na innych człowieka. Był wzorem salwatorianina i kapłana, który utwierdził w wyborze powołania kapłańskiego i zakonnego wielu młodych ludzi. Niejednej osobie pomógł powrócić do Jezusa poprzez swoje kazania, rekolekcje i misje, które z ogromną pasją wygłaszał. Dla parafian w Elblągu starał się być ojcem i pasterzem, dbającym o potrzeby duchowe i materialne.




Eksperci apelują do polskich władz: żłobki nie są optymalną formą opieki nad małymi dziećmi!

2018-11-16 20:37

maj / Warszawa (KAI)

Bon opiekuńczo wychowawczy dla rodziców dzieci do lat 3, z możliwością wykorzystania go jako wsparcia finansowego opieki nad dzieckiem w domu lub jako opłaty za żłobek – proponują psychologowie, pedagodzy i lekarze w liście otwartym skierowanym do władz RP. Eksperci wyrażają zaniepokojenie programami rządowymi, w których żłobki są rozwiązaniem faworyzowanym, jeśli chodzi o możliwe formy opieki nad małymi dziećmi. Tymczasem – jak przekonują – żłobki nie są optymalną formą opieki nad małymi dziećmi.

Alterfines /pixabay.com

Grono 50 znanych polskich psychologów i pedagogów oraz lekarzy zwraca uwagę władzom Rzeczypospolitej, że zgodnie ze współczesną wiedzą kluczowym elementem w rozwoju dziecka do lat trzech jest bezpieczna więź z rodzicami a jej zachwianie ma często nieodwracalne negatywne skutki. „Niestety, wciąż brak rozwiązań wspierających rodziców, którzy sami chcą wychowywać swoje potomstwo. Państwo nie wspiera ekonomicznie najkorzystniejszego z punktu widzenia rozwoju dziecka rozwiązania” – czytamy w liście.

Autorzy ponawiają krytyczne uwagi w odniesieniu do Ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (a w szczególności jej przepisów odnoszących się do żłobków). Ubolewają, że trwa ona w niezmienionym kształcie stwarzając iluzję możliwości odpowiedniego rozwoju dziecka w warunkach, które zgodnie ze współczesną wiedzą naukową, tych możliwości nie stwarzają. Wyrażają też zaniepokojenie treścią Resortowego programu rozwoju instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 „MALUCH+” Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, faworyzującego żłobki jako formy opieki nad małymi dziećmi.

„Młodym i niedoświadczonym rodzicom przedstawia się ofertę opieki żłobkowej jako pozytywną, pożądaną i rozwijającą dziecko, nie wspominając o potencjalnie negatywnych jej skutkach” – piszą eksperci.

Podkreślają, że żłobki są potrzebne i państwo musi zadbać o ich odpowiednią ilość i jakość. Nie powinno być to jednak rozwiązanie faworyzowane. „Najlepszym rozwiązaniem byłby bon opiekuńczo-wychowawczy przyznawany rodzicom wszystkich dzieci z możliwością wykorzystania go jako wsparcia finansowego rodzinnej opieki nad dzieckiem lub jako opłaty za żłobek” – czytamy.

List skierowany jest do Premiera Mateusza Morawieckiego oraz do Posłów i Senatorów RP. Inicjatorem listu jest Związek Dużych Rodzin „Trzy Plus”.

Publikujemy treść całego listu, przekazanego wczoraj najwyższej rangi przedstawicielom polskich władz ustawodawczych i wykonawczych:

Warszawa dn. 15 listopada 2018 r.

Pan Mateusz Morawiecki Prezes Rady Ministrów Posłowie i Senatorowie RP

LIST OTWARTY W SPRAWIE OPIEKI NAD DZIEĆMI DO LAT 3

Szanowny Panie Premierze, Szanowni Państwo Posłowie, Szanowni Państwo Senatorowie,

wczesne dzieciństwo to kluczowy okres w rozwoju każdego człowieka. Jakość doświadczeń z tego okresu przekłada się bezpośrednio na sposób funkcjonowania przez całe życie. Współczesna wiedza pedagogiczna, psychologiczna, neuropsychologiczna i medyczna oparta o wyniki wielu badań naukowych, nie pozostawia wątpliwości, iż narażenie dziecka, zwłaszcza w pierwszych latach życia, na działanie niekorzystnych dla rozwoju czynników, skutkuje trwałymi, często nieodwracalnymi trudnościami w jego przyszłym funkcjonowaniu, a także w jego zdrowiu (w tym także zdrowiu psychicznym).

W rozwoju dziecka do lat trzech kluczową rolę pełni przywiązanie do matki, a także do ojca. Bezpieczna więź z bliską, znaną i kochaną dorosłą osobą stanowi fundament dla poczucia wartości, obrazu siebie i świata, kształtowania zainteresowania otoczeniem, gotowości do uczenia się i późniejszego wchodzenia w życie społeczne i kształtowania własnych relacji rodzinnych w dorosłości.

To przede wszystkim rodzice są odpowiedzialni za stworzenie swoim dzieciom jak najlepszych warunków wychowawczych, zdrowotnych i materialnych ich rozwoju. Obowiązkiem państwa (a także władz samorządowych) jest natomiast zapewnianie rodzicom optymalnych warunków wychowania dzieci, szczególnie tych najmłodszych.

Niestety, wciąż brak rozwiązań wspierających rodziców, którzy sami chcą wychowywać swoje potomstwo. Państwo nie wspiera ekonomicznie najkorzystniejszego z punktu widzenia rozwoju dziecka rozwiązania.

Część z osób podpisanych pod niniejszym listem zgłosiła już w roku 2011 swoje zaniepokojenie powstającymi wówczas przepisami dotyczącymi opieki nad dziećmi do lat 3.

Mimo zgłaszanych wtedy i później głosów krytycznych wobec Ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (a w szczególności jej przepisów odnoszących się do żłobków), trwa ona w niezmienionym kształcie. Wciąż obowiązują niezgodne z wiedzą naukową przepisy stwarzające iluzję możliwości rozwoju i edukacji dziecka oraz zadbania o jego potrzeby, w sytuacji, gdy na jednego opiekuna ma przypadać nawet do ośmiorga podopiecznych w różnym wieku (od kilku miesięcy do kilku lat), którymi ma się on zajmować samodzielnie nawet przez 10 godzin dziennie. Rażąco niedostateczne są wymogi stawiane żłobkom, które są tworzone w oparciu o tę ustawę, dotyczące np. wielkości i liczby pomieszczeń, personelu (również pomocniczego), higieny, bezpieczeństwa fizycznego, diety i żywienia, kontroli itp.

W tej sytuacji niepokój budzi także treść Resortowego programu rozwoju instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 „MALUCH+” Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, a także ogłoszonego na jego podstawie Otwartego konkursu na finansowe wspieranie zadań z zakresu rozwoju instytucji opieki nad dziećmi do lat 3 „Maluch+” 2018 w części, w jakiej zachęca się jednostki samorządu terytorialnego do tworzenia nowych miejsc dla dzieci w żłobkach i deklaruje gotowość do finansowania tego zadania.

Część polityków i samorządowców, a także liczne media publicznie wyrażają niezadowolenie z niskiego - w porównaniu z wieloma krajami Europy - odsetka dzieci do lat trzech korzystających z instytucjonalnych form wychowania dzieci. Młodym i niedoświadczonym rodzicom przedstawia się ofertę opieki żłobkowej jako pozytywną, pożądaną i rozwijającą dziecko, nie wspominając o potencjalnie negatywnych jej skutkach.

Jest oczywiste, że z różnych względów część rodzin potrzebuje miejsc opieki pozarodzinnej - ze strony państwa oczekiwać należy najwyższej troski o jakość takiej opieki i adekwatność do potrzeb małego dziecka. Nie powinno to być jednak rozwiązanie faworyzowane. Najlepszym rozwiązaniem byłby bon opiekuńczo-wychowawczy przyznawany rodzicom wszystkich dzieci z możliwością wykorzystania go jako wsparcia finansowego rodzinnej opieki nad dzieckiem lub jako opłaty za żłobek.

Celem zagwarantowania najbardziej odpowiedniej opieki nad dziećmi do lat trzech, niezbędne jest:

1. Potraktowanie samodzielnej opieki rodziców (lub innych osób bliskich) nad najmłodszymi dziećmi jako opcji najbardziej odpowiadającej ich potrzebom. Ta forma osobistej opieki rodziców wymaga co najmniej finansowego równouprawnienia. Jeśli budowa jednego miejsca w żłobku kosztuje około 20 tys. zł. a potem utrzymanie miesięczne dziecka kosztuje około 1 tys. zł. dopłaty z budżetu państwa lub samorządu, to rodzic rezygnujący z pracy zarobkowej, by pracować przy wychowaniu malucha jest dyskryminowany, choć jego wybór w perspektywie długofalowej jest społecznie korzystny. Jednym ze sposobów wsparcia prawa rodziców do wyboru osobistej formy wychowania mógłby być bon opiekuńczo-wychowawczy, należny rodzicowi w przypadku rezygnacji z pracy w celu opieki nad dzieckiem do lat trzech.

2. Określenie w przepisach dotyczących żłobków mniejszej niż obecnie dopuszczalnej liczby dzieci przypadających na jednego opiekuna (z uwzględnieniem wieku dzieci i ewentualnego stopnia ich niepełnosprawności). Liczenie na to, że na skutek częstych chorób, na które zapadają dzieci oddawane do żłobka, faktyczna liczba dzieci jest mniejsza, niż dopuszczana przez ustawę, wskazuje, że przyjmuje się fakt obniżenia odporności małych dzieci na skutek ich separacji od rodziców i narażania ich na kontakt z chorobami (w tym zakaźnymi), za element kalkulacji ekonomicznej.

3. Określenie maksymalnej dopuszczalnej liczby godzin spędzanych przez dziecko poza opieką rodzinną (uwzględniając wiek dziecka).

4. Ustawowe zapewnienie respektowania indywidualnych potrzeb rozwojowych każdego dziecka w żłobku – np. swobody przemieszczania się, preferencji dotyczących rytmu dnia, zabawy czy potrzeb pokarmowych.

5. Zapewnienie odpowiedniego okresu adaptacji dziecka do nowego miejsca i opiekuna (ok. 1 mies.), zaś rodzicom dzieci przebywających w danej placówce swobodnego wstępu na jej teren.

Wyrażamy nadzieję, że głos środowisk zajmujących się zdrowiem fizycznym i psychicznym oraz wychowaniem małych dzieci zostanie zauważony i uwzględniony, a obowiązujący kształt przepisów, a także praktyka działania Rządu i jednostek samorządu terytorialnego będą dostosowane do stanu aktualnej wiedzy naukowej w tych dziedzinach i będą przede wszystkim wspierać rodziców chcących zapewnić najlepszą opiekę swoim dzieciom w domach rodzinnych.

1. prof. dr hab. n. med. Bogdan de Barbaro, psychiatra, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii, kierownik Katedry Psychiatrii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum, kierownik Zakładu Terapii Rodzin w Katedrze Psychiatrii w latach 1990 – 2016 2. prof. dr hab. n. med. Teresa Jackowska, lekarz, konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii 3. prof. dr hab. Barbara Kiereś, psycholog, pedagog, adiunkt w Instytucie Pedagogiki Wydziału Nauk Społecznych KUL, Katedra Pedagogiki Rodziny 4. prof. dr hab. Dorota Kornas-Biela, psycholog, pedagog, kierownik Katedry Psychopedagogiki, Instytut Pedagogiki, Wydział Nauk Społecznych, KUL 5. prof. dr hab. Aleksandra Korwin – Szymanowska, psycholog, prawnik, specjalista w zakresie kryminologii w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk 6. prof. dr hab. Anna Murawska, pedagog, Zastępca Dyrektora Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego 7. prof. dr hab. n. med. Irena Namysłowska, psychiatra, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii, przez 25 lat kierownik Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie 8. prof. dr hab. Maria Opiela, nauczyciel akademicki Katedra Pedagogiki Chrześcijańskiej, Instytut Pedagogiki KUL 9. prof. dr hab. n. med. Andrzej Radzikowski, lekarz pediatra, specjalista chorób dziecięcych, Klinika Gastroenterologii i Żywienia Dzieci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego 10. prof. dr hab. Maria Ryś, psycholog rodziny, Kierownik Katedry Psychologii Małżeństwa i Rodziny na UKSW 11. prof. dr hab. n. med. Maria Siwiak – Kobayashi, psychiatra, psycholog i psychoterapeuta, superwizor psychoterapii, emerytowany kierownik Kliniki Nerwic Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. 12. dr hab. Mikołaj Krasnodębski, filozof, pedagog 13. dr Monika Baryła-Matejczuk, psycholog, wykładowca na Wydziale Psychologii i Pedagogiki Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji w Lublinie 14. dr Szymon Grzelak, psycholog, założyciel i prezes Zarządu Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej 15. dr n. med. Krzysztof Jedliński, psychoterapeuta, psychiatra, superwizor psychoterapii, Ośrodek Pomocy i Edukacji Psychologicznej Intra 16. dr Grzegorz Kata, psycholog, adiunkt w Pracowni Psychoprofilaktyki i Pomocy Psychologicznej na wydziale Pedagogiki i Psychologii w Wyższej Szkole Ekonomii i Innowacji w Lublinie 17. dr Małgorzata Kunicka, pedagog, adiunkt w Katedrze Wczesnej Edukacji Instytutu Pedagogiki na Uniwersytecie Szczecińskim 18. dr Anna Rygielska, psychoterapeuta 19. dr Barbara Smolińska, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii 20. dr Małgorzata Wałejko, pedagog, Instytut Pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego 21. Dariusz Piotr Fijewski, psycholog, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii, Ośrodek Pomocy i Edukacji Psychologicznej Intra 22. Maria Fijewska, psycholog, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii, Ośrodek Pomocy i Edukacji Psychologicznej Intra 23. Monika Sowicka, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii 24. Iwona Chorek, pedagog, główny specjalista ds. uzależnień Ośrodka Pomocy Społecznej 25. Kamila Hertmanowska, psychoterapeuta 26. Barbara Janicka, lekarz pediatra 27. Bożena Janowicz, oligofrenopedagog, terapia pedagogiczna i socjoterapia 28. Aleksandra Januszewicz, psychoterapeuta, doradca ds. rodziny 29. Anna Jedlińska-Paliga, psycholog 30. Ewa Kledyńska, psychoterapeuta 31. Teresa Klukowska, psycholog 32. Artur Krężel, psychiatra, psychoterapeuta 33. Joanna Krupska, psycholog, Prezes Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” 34. Agnieszka Laus-Rzepecka, psycholog, psychoterapeuta 35. Dorota Maczuga, psychoterapeuta 36. Małgorzata Mazur, pedagog 37. Filip Ossowiecki, psycholog, psychoterapeuta 38. Joanna Piekarska, psychoterapeuta 39. Joanna Sakowska, psycholog, współautor polskiej edycji programu "Szkoła dla Rodziców i Wychowawców", instruktor i realizator programów profilaktycznych 40. Katarzyna Semczuk - Dembek, psychoterapeuta 41. Lucyna Słup, psychoterapeuta 42. Mateusz Smoliński, psychoterapeuta uzależnień 43. Jolanta Sokół-Jedlińska, trener psychologiczny, Ośrodek Pomocy i Edukacji Psychologicznej Intra 44. Kinga Stańczy-Ossowiecka, pedagog 45. Wojciech Sulimierski, psychoterapeuta 46. Karolina Katarzyna Tkaczewska, psycholog, psychoterapeuta 47. Anna Tudek, psycholog 48. Janusz Wardak, pedagog 49. Aleksandra Woś-Janik, psycholog 50. Jarosław Żyliński, psycholog wychowawczy

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święta Cecylia - patronka muzyki kościelnej

2018-11-19 14:11

Teresa Sotowska / Warszawa (KAI)

Kościół wspomina 22 listopada św. Cecylię, której imię - według "Złotej legendy" Jakub de Voragine'a - wywodzi się od określenia "Caeli Lilia" (lilia niebios). Kult św. Cecylii szeroko się rozpowszechnił, a od czasów średniowiecza jest patronką muzyki kościelnej.

GRAZIAKO
Bazylika katedralna Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Sandomierzu - posąg św. Cecylii

Pochodząca prawdopodobnie z V wieku legenda głosi, że Cecylia żyła na przełomie II i III wieku w zamożnej rodzinie w Rzymie. Już we wczesnej młodości złożyła ślub czystości, toteż gdy rodzice wydali ją za mąż za pogańskiego młodzieńca Waleriana, w noc poślubną powiedziała mu o tym dodając, że strzeże jej potężny Anioł. Gdy Walerian chciał zobaczyć tego Anioła, Cecylia poradziła mu, by się ochrzcił. Poprosił więc papieża Urbana I (222-230) o chrzest, po czym ujrzał Anioła, który Cecylii i jemu nakładał na głowy wieńce z rajskich róż i lilii. Wkrótce potem ochrzcił się jego brat Tyburcjusz.

Całą trójka otaczała troskliwą opieką prześladowanych chrześcijan, aż w końcu sami zostali skazani na śmierć. Walerianowi i Tyburcjuszowi ścięto głowy, a Cecylię chciano udusić w gorącej kąpieli. Kiedy to się nie udało, kat na próżno usiłował trzema uderzeniami topora odciąć głowę świętej. Zmarła w trzy dni później, 22 listopada 230 r., na skutek odniesionych obrażeń.

Papież Urban kazał pochować Cecylię w centrum katakumb Kaliksta. W 821 r. na polecenie papieża Paschalisa I doczesne szczątki Cecylii przeniesiono do kościoła noszącego jej wezwanie na Zatybrzu, wzniesionego na fundamentach jej domu rodzinnego. Podczas przebudowy świątyni w 1599 r. znaleziono nietknięte zwłoki Cecylii, co uwiecznił w 1600 r. rzeźbiarz Stefano Maderna. Jego rzeźba, przedstawiająca leżącą św. Cecylię z zawiązanymi oczami i rękami, znajduje się do dziś w głównym ołtarzu kościoła na Zatybrzu, a jedna z pierwszych kopii - w katakumbach Kaliksta.

Od początku średniowiecza św. Cecylia jest patronką muzyki, muzyków, śpiewaków i budowniczych instrumentów, a także poetów. Ma to źródło w mylnym odczytaniu pochodzącej z VIII w. treści antyfony oficjum godzin ("Cantantibus organis Caecilia virgo in corde sua soli Deo decantabat dicens" - Gdy zabrzmiały instrumenty, w swoim sercu dziewica Cecylia śpiewała tylko Panu). Dlatego św. Cecylia przedstawiana jest w sztuce sakralnej m.in. przy organach, ale też z innymi instrumentami muzycznymi. Niekiedy w sztuce przedstawiana jest wraz z Walerianem, czasem też z ranami na szyi.

Ku jej czci powstawały bractwa i towarzystwa muzyczne: w 1584 r. powstało w Rzymie "Fraternitá dedi musici", których patronami była Matka Boska oraz święci Grzegorz i Cecylia. Kontynuacją tego bractwa jest istniejąca do dziś Akademia św. Cecylii. W Londynie istniało w latach 1785-1861 Caecilian Society. W 1868 r. bawarski muzyk Franz Xaver Witt założył w Bamberdze Ogólnoniemieckie Towarzystwo im. św. Cecylii, które kształci muzyków do pracy w kościele oraz wydaje literaturę i muzykę kościelną. Od 1870 r. towarzystwo to jest organizacją na prawie papieskim i od pewnego czasu ma siedzibę w Ratyzbonie jako "Cäciliednverband" troszcząc się - zgodnie z odnowionymi w 1991 r. statutami - o "sprawy muzyki kościelnej w duchu apostolstwa przez muzykę". Ponadto znane są utwory muzyczne - "ody ku czci św. Cecylii" - m.in. G.F. Händla. Z uroczystością Cecylii wiązano festiwale muzyczne od XVI w. we Francji, od XVII w. - w Anglii i od XVIII w. - w Niemczech.

W sztuce polskiej postać św. Cecylii występuje rzadko. Jest to m.in. posążek renesansowy w kościele św. Idziego w Krakowie, namalowany przez Guercina obraz z XVII w. w katedrze poznańskiej, czy XVII-wieczny obraz ołtarzowy w kościele parafialnym w Janowie Lubelskim, który przedstawia scenę koronowania Cecylii i Waleriana wiankami róż. Pielęgnowanych jest natomiast wiele wydarzeń muzyki sakralnej, którym patronuje św. Cecylia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem