Reklama

„Było sobie życie” – czyli mały poradnik o (nie) zabijaniu

2018-04-12 13:36

Daniel Duś

Dominika Wołoszczak

Pod takim hasłem odbyło się spotkanie młodzieży organizowane przez KSM. Młodzież rozmawiała o tym, czemu osoby w młodym wieku mają zajmować się obroną życia, jak mogą to robić i czy w ogóle ma to jakiś sens, bo przecież ten temat jeszcze ich nie dotyczy.

W ubiegłą sobotę odbył się 87 Diecezjalny Dzień Orłów. O 10.30 w Centrum Duszpasterskim Archidiecezji Wrocławskiej na tzw. ,,Radzie Liderów” zebrali się członkowie kierownictw oddziałów i liderzy Stowarzyszenia, by rozmawiać o sprawach bieżących i podejmować decyzje dotyczące najbliższych działań.

Następnie w kościele św. Piotra i św. Pawła rozpoczęła się Eucharystia pod przewodnictwem Asystenta Diecezjalnego KSM, Księdza Arkadiusza Krziżoka. W homilii kapłan nawiązał do Ewangelii zadając pytanie, dlaczego Maria Magdalena nie rozpoznała Jezusa? Uzasadnił, że to rozpacz nad śmiercią Jezusa zaślepiła Ją. Kaznodzieja przywołując obraz płaczących kobiet podczas drogi na Golgotę, przestrzegł, byśmy nie płakali nad Jezusem i grobem Pańskim, ale nad własnym grzechem.

Reklama

Po Mszy Świętej grupa udała się do Sali konferencyjnej na spotkanie z Ewą Rejman, autorką bloga „Młodzi Pro-life”. Ewa opowiadała o tym dlaczego jako trzynastoletnia dziewczyna zainteresowała się obroną życia. Zachęcała do włączenia się w różne inicjatywy mające na celu walkę z aborcją, obronę życia oraz praw człowieka. Rozwinęła się dyskusja na temat protestów, ustaw, prawa oraz skuteczności metod głoszenia haseł Pro-life. Młodzież przedstawiła też działania KSM-u w całej Polsce, mające na celu ochronę życia.

Spotkanie zakończyło się ok. godziny 15.00 Apelem Jasnogórskim. Udział w nim wzięło ok. 40 osób. Kolejne spotkanie młodzieży z całej diecezji obędzie się 12 maja w ramach wyjazdu do Zabawy – sanktuarium bł. Karoliny Kózkówny.

Dominika Wołoszczak
Tagi:
KSM

Gotowi służyć Bogu i Ojczyźnie

2018-04-11 14:49

Monika Ochałek
Edycja rzeszowska 15/2018, str. I

Archiwum KSM Diecezji Rzeszowskiej

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Rzeszowskiej już od 25 lat nieustannie zrzesza w swoich szeregach młodych ludzi. Zasadniczym celem Stowarzyszenia jest kształtowanie dojrzałych chrześcijan oraz aktywne uczestnictwo we wspólnocie i misji Kościoła przez szerzenie oraz upowszechnianie katolickich wartości i zasad we wszystkich dziedzinach życia, zwłaszcza społecznego i kulturalnego. Działalność i funkcjonowanie KSM opiera się na dwóch nurtach: formacyjno-modlitewnym oraz akcyjnym poprzez równoległe podejmowanie akcji i formacji KSM wprowadza młodych ludzi w dorosłość, pomaga stawać się osobami dojrzałymi z mocnym kręgosłupem moralnym, uczy życia z Bogiem i Kościołem. KSM-owicze to ludzie, którzy potrafią nie tylko bawić się i modlić, ale również pracować dla dobra bliźnich, a przez to pogłębiać swój rozwój duchowy, intelektualny, moralny oraz kształtować charakter. Formacja w KSM-ie to droga do odnalezienia siebie oraz swojego miejsca w społeczeństwie i co najważniejsze – to także budowanie relacji z Bogiem. KSM pomaga również odnaleźć się w niczym dziś nieograniczonej wolności, zauważać w niej drugiego człowieka, umiejętnie zarządzać jej zasobami oraz nie zgubić się w jej odmętach. Wbrew pozorom w XXI wieku są jeszcze ludzie, dla których rycerskie hasła – Bóg, honor i ojczyzna, bynajmniej nie są passe. W dobie dominującego konsumpcjonizmu i hedonizmu jest grono osób, które bez cienia wahania na pytanie: „Przez cnotę, naukę i pracę służyć Bogu i Ojczyźnie, gotów?” odpowie zwyczajne, a jakże wymowne – „Gotów!”.

Historia Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Rzeszowskiej sięga roku 1992, kiedy to powstały pierwsze oddziały przy parafii Bożego Ciała w Rzeszowie i Świętej Trójcy w Tyczynie. Spotkanie założycielskie KSM jako wspólnoty diecezjalnej odbyło się w roku 1993, a biskup ordynariusz Kazimierz Górny powołał dekretem Stowarzyszenie 24 kwietnia. Jednym z jego inicjatorów był ks. Jan Szczupak – pierwszy asystent diecezjalny. Jednymi z pierwszych działań podejmowanych przez pierwszy Zarząd KSM Diecezji Rzeszowskiej były turnusy wakacyjne. Początkowo organizowane w Desznicy, Dołżycy, a z czasem i rosnącym zainteresowaniem podjęto się organizowania dodatkowych turnusów w Świątkowej Wielkiej. Praktycznie od samego początku organizowane są rekolekcje w drodze zwane złaziskami, spływy kajakowe oraz wakacyjne obozy wędrowne szlakami Beskidów i Bieszczad. Tradycje rozpocząte 25 lat temu są kontynuowane do dziś. Obozy wakacyjne oraz złaziska wciąż cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Na przestrzeni 25 lat działalności Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży podejmowało wiele inicjatyw, które miały zasięg nie tylko parafialny czy diecezjalny, ale również ogólnopolski. Naszą największą dumą są dni formacyjne organizowane w domu rekolekcyjnym bł. Karoliny w Rzeszowie-Przybyszówce. To właśnie tu od lat kształtują się kolejne pokolenia katolików, patriotów, KSM-owiczów. W 2016 r. byliśmy organizatorami VII Ogólnopolskich Mistrzostw KSM w Piłce Siatkowej. W 2017 r. podjęliśmy się organizacji Ogólnopolskiej Sesji Zarządów Diecezjalnych.

Obecnie Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Rzeszowskiej zrzesza ok. 1500 członków działających w blisko 100 oddziałach parafialnych. Jako młodzi, którzy chcą od życia „czegoś więcej”, staramy się być blisko Boga i ludzi oraz odpowiadać na potrzeby środowiska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bł. ks. Jerzy uczy nas chrześcijańskiej tożsamości

2018-04-24 07:27

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka

W sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki, w dzień jego imienin, na warszawskim Żoliborzu modlono się o rychłą kanonizację Kapelana „Solidarności”.

Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił proboszcz parafii św. Stanisława Kostki i kustosz sanktuarium ks. dr Marcin Brzeziński. W Eucharystii uczestniczyła rodzina bł. ks. Jerzego, jego bliscy, przyjaciele, hutnicy z Huty Warszawa i setki wiernych.

W homilii, nawiązując do obchodzonej tego dnia uroczystości św. Wojciecha, głównego patrona Polski, ks. Brzeziński przypomniał, że św. Wojciech rzucił ziarno ewangeliczne w polską ziemię ponad tysiąc lat temu i stał się jednym z pierwszych męczenników, którzy na naszej ziemi wyznali wiarę w Chrystusa Zbawiciela. - Wojciech złożył ofiarę życia, bo wiedział, ze ziarno musi obumrzeć, że życie z Chrystusem zmartwychwstałym jest stokroć cenniejsze niż choćby najdłuższe życie na ziemi – mówił.

Ks. Brzeziński podkreślił, że swoistym domknięciem klamry, spinającej ponad tysiącletnie dzieje chrześcijaństwa w Polsce od czasów św. Wojciecha, jest bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Jego życie było odpowiedzią na ziarno, rzucone w polską ziemię przez św. Wojciecha. - Na drugim biegunie naszych dziejów, pod koniec XX wieku inny męczennik zostaje wrzucony, jak ziarno w polską ziemię, w nurty królowej rzek – Wisły. To ks. Jerzy Popiełuszko. Jego życie jest jakąś odpowiedzią współczesnych czasów na Wojciechowy zasiew. Już nie z obcej, ale z naszej, polskiej krwi rodzi się świadek miłości Chrystusa, który nie znał słowa nienawiść, nie znał uczucia zawiści – zauważył.

Kustosz żoliborskiego sanktuarium zwrócił uwagę, że bł. ks. Popiełuszko szedł przez swoje krótkie kapłańskie życie z przesłaniem św. Pawła „Zło dobrem zwyciężaj” i podobnie, jak św. Wojciech, szukał służby dla Kościoła i Chrystusa. – Zginął, podobnie jak św. Wojciech – w piątek i w ten symboliczny sposób jednoczył się z umierającym na krzyżu Chrystusem – zauważył kaznodzieja.

Zobacz zdjęcia: Imieniny bł. Księdza Jerzego

Podkreślił, że w obu tych świętych biografiach tym, co uderza jest konsekwencja podjętych zadań, posłuszeństwo Bogu wyrażanemu poprzez decyzje przełożonych i odwaga bycie wiernym Ewangelii mimo wszystkich niesprzyjających okoliczności. - Obaj zapłacili za to najwyższa cenę. Można powiedzieć, wybrali zjednoczenie z umęczonym Jezusem, zaakceptowali swoją osobistą ofiarę, pozwolili na to, by stali się zasiewem nowej mocy – Bożej chwały.

Ks. Brzeziński zaznaczył, że w wyjątkowym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości można i trzeba pytać samych siebie, jakie są w nas owoce ziaren życia św. Wojciecha, bł. ks. Jerzego Popiełuszki i innych świętych, jakich wydała polska ziemia. - Trzeba pytać, czy w ogóle we mnie jest ta chrześcijańska tożsamość na miarę św. Wojciecha, bł. ks. Jerzego, na miarę każdego uznanego przez Kościół świętego? Czy jest we mnie ten heroizm wybrania Jezusa Chrystusa w każdych okolicznościach i we wszystkim? – pytał proboszcz parafii św. Stanisława Kostki.

Kaznodzieja zwrócił uwagę, że ważne jest czy w przyszłości będą chrześcijanie żyjący Ewangelią, a nie pozorem tradycji, przyzwyczajeń, rutyny. - O to dziś pyta nas św. Wojciech, bł. ks. Jerzy. Czy ofiara ich życia jest przez nas dziś rozumnie i w wolnej woli wybrana, przyjęta i zrozumiana? Ofiara ich życia nie może pójść na marne. Ich świętość nie może być tylko aureolą na obrazku. Ma być przykładem do podjęcia przez każdego z nas w tych, a nie innych okolicznościach historii świata – powiedział ks. Brzeziński i dodał, że nie mamy innej drogi prócz drogi świętości, której uczą nas św. Wojciech i bł. ks. Jerzy.

Pod koniec Mszy św. krótkimi wspomnieniami związanymi z błogosławionym Męczennikiem podzielili się jego bliscy i przyjaciele. Po Eucharystii odmówiono litanię do bł. ks. Jerzego. Była też możliwość oddanie czci jego relikwiom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Prezydent Duda: Alfie, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!

2018-04-25 11:55

lk / Warszawa (KAI)

Prezydent Andrzej Duda zabrał głos w sprawie cierpiącego na poważne uszkodzenie mózgu 2-letniego Alfie Evansa, którego brytyjscy lekarze chcą odłączyć od aparatury podtrzymującej oddychanie. "Alfie Evans musi zostać ocalony, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!" - napisał po angielsku na Twitterze prezydent Duda.

Catholic News Agency
Alfi Evans

"Alfie Evans musi zostać ocalony. Jego dzielne małe ciało udowodniło raz jeszcze, że cud życia potrafi być silniejszy od śmierci. Być może to, czego trzeba, to odrobina dobrej woli ze strony mocodawców. Alfie, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!" - napisał Andrzej Duda w języku angielskim na swoim prywatnym profilu na Twitterze.

W nocy z poniedziałku na wtorek, na mocy wcześniejszej decyzji sądu, chłopcu przebywającemu w szpitalu dziecięcym w Liverpoolu odłączono maszynę umożliwiającą oddychanie. Przez dziewięć godzin Alfie Evans oddychał samodzielnie. Potem, jak ogłosili rodzice dziecka, zapewniono mu ponownie tlen. Chłopiec dostaje też wodę.

Dwulatek od urodzenia cierpi na niezdiagnozowaną chorobę układu nerwowego. Lekarze określają jego stan jako wegetatywny i od wielu miesięcy niezmiennie pogarszający się.

W walkę o życie chłopca zaangażowały się również włoskie władze, które przyznały Alfiemu włoskie obywatelstwo. Wydawało się, że w ten sposób sprawa zostanie rozwiązana. Rodzice Alfiego zabiegają bowiem o przewiezienie chłopca do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Wbrew protestom włoskiego konsula w Wielkiej Brytanii sędzia podtrzymał jednak decyzję o odłączeniu Alfiego od aparatury.

Rodzice Alfiego Evansa poinformowali przez swojego adwokata, że złożyli odwołanie od decyzji sądu. Jeszcze w środę po południu ma się odbyć przesłuchanie w sądzie apelacyjnym.

Wczoraj sędzia zapytał o opinię przedstawicieli szpitala dziecięcego Alder Hey w Liverpoolu, gdzie leży Alfie, z prośbą, by rozważyli, czy można przetransportować chłopca do jego domu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem