Reklama

Rozmowy z Niedzielą

Jaki był Wrocław przed stuleciem

2018-11-07 08:52


Edycja wrocławska 45/2018, str. V

Fotopolska-Eu
Kościół Najświętszej Marii Panny na Piasku

O klimacie Wrocławia sprzed stu lat opowiada dr Grzegorz Mazur, historyk i nauczyciel w III Liceum Ogólnokształcącym we Wrocławiu

Agata Iwanek: – Z czego utrzymywało się miasto sto lat temu?

Dr Grzegorz Mazur: – W 1914 r. Wrocław liczył ok. pół miliona mieszkańców. Miasto miało charakter przemysłowo-kupiecko-inteligencki. W mieście dominowały dwa duże zakłady przemysłowe: Linke-Hofmann-Werke AG (LHW, późniejszy Pafawag) produkujący tabor kolejowy, jedna z największych tego typu fabryk w Niemczech oraz „fabryka śrubek”, czyli Archimedes AG. Był też drobny przemysł, właściwie rzemiosło, włókienniczy i spożywczy. Wrocław był także miastem handlowym. Był ośrodkiem obrotu towarami typowymi dla prowincji śląskiej, czyli płodami rolnymi oraz surowcami górniczymi z Górnego Śląska oraz Sudetów. Dlatego też stał się w XIX wieku i na początku XX wieku ważnym węzłem komunikacyjnym – kolejowym i wodnym. Świadectwem tego jest sieć dworców kolejowych w mieście oraz wrocławski węzeł wodny obsługujący żeglugę na Odrze. Miasto było także ważnym ośrodkiem handlu detalicznego, zwłaszcza wspomnianymi artykułami tekstylnymi. Dowodem tego są słynne wrocławskie domy handlowe: Feniks (dawniej Braci Baraschów), Kameleon (Petersdorf), czy Renoma (Wertheim; oba ostatnie z lat 20. XX wieku). Warto dodać, że w Rynku i okolicach znajduje się dalszych kilkanaście takich budowli! No i w końcu – miasto inteligencji, zarówno urzędniczej (siedziba prowincji i rejencji, a także licznych władz różnych instytucji), jak i naukowej. To było miasto uniwersyteckie, które wydało kilkunastu noblistów!

– A jak zmieniły się granice administracyjne miasta?

– Miasto zaczęło się intensywnie rozrastać już po wojnach napoleońskich, kiedy zlikwidowano większość ograniczających je fortyfikacji. W okresie międzywojennym przyłączono bodaj największy powierzchniowo obszar obecnego miasta. Świadectwem dawnych granic miasta są tzw. kamienie stulecia, czyli słupy wyznaczające granice z początku XX wieku.

– Charakterystyczne miejsca Wrocławia, które niedawno obchodziły, albo będą obchodzić sto lat swojego istnienia?

– Ciekawą działalność prowadził na początku XX wieku wrocławski Związek Upiększania Miasta, który jeszcze przed I wojną światową doprowadził do powstania wielu atrakcyjnych parków i promenad. Bardzo ciekawą pamiątką tej aktywności jest, obchodzący kilka lat temu swoje stulecie, pomnik „Amora na Pegazie” wrocławskiego rzeźbiarza Theodora von Gosena w parku koło Teatru Lalek. Wielkim wydarzeniem dla Wrocławia były obchody w 1913 r. stulecia zwycięskiej wojny Prus z Napoleonem (zwanej wojną wyzwoleńczą) i zwycięstwa pod Lipskiem w 1813 r. Z tej okazji zorganizowano na Szczytnikach wielkie Targi Stulecia wokół imponującej Hali Stulecia – wybitnego wczesnomodernistycznego dzieła Maxa Berga. Nawiasem mówiąc, warto zwrócić uwagę na to, że (co do samej zasady słuszne) przywrócenie w ostatnich latach pierwotnej nazwy hali (po wojnie, jak wiemy, przemianowanej na Halę Ludową) było, moim zdaniem, jednak pewnym „zgrzytem”. Otóż należy przypomnieć sobie, że w „bitwie narodów” pod Lipskiem 19 października 1813 r. zginął książę Józef Poniatowski, nasz bohater narodowy... Powstaje więc pytanie, stulecia czego jest to hala? Innym symbolem miasta, obchodzącym niedawno swoje stulecie jest Most Grunwaldzki, oddany do użytku we wrześniu 1910 r. jako Kaiserbrücke (Most Cesarski), natomiast już wkrótce będziemy obchodzić setne rocznice zbudowania ciekawych modernistycznych budowli międzywojennego Wrocławia, np. wspomnianych wyżej domów handlowych.

– Historycznie ważne postacie dla Wrocławia?

– Chciałbym wspomnieć o dwóch postaciach związanych sto lat temu z Wrocławiem, a będących reprezentantami bardzo znaczącego wtedy w mieście środowiska wrocławskich Żydów. Otóż, niedaleko miejsca po byłym opactwie na Ołbinie, o którym wspomniałem wyżej, przy ulicy Nowowiejskiej mieszkała przed I wojną światową córka zamożnych mieszczan, Edyta Stein. Studiowała na Uniwersytecie Wrocławskim filozofię, stąd wyjechała do Getyngi, by zostać asystentką wybitnego filozofa Edmunda Husserla. Wprawdzie urodzona w rodzinie żydowskiej, deklarowała się jako ateistka (i feministka! ), wciąż jednak szukała prawdy. I znalazła ją w Kościele katolickim, do którego wstąpiła 1 stycznia 1922 r. Kilka lat później wstąpiła do karmelu. Drugą postacią jest prof. Fritz Haber, chemik, który sto lat temu otrzymał Nagrodę Nobla za badania umożliwiające rozwój produkcji nawozów sztucznych. Jednocześnie jednak w czasie I wojny opracował technologię produkcji gazów bojowych. Wcześniej opatentował środek owadobójczy Cyklon B, który posłużył do wymordowania milionów ludzi. W tym także Edyty Stein w Auschwitz w 1942 r.

Tagi:
Wrocław

Prezydent Wrocławia do europejskiej młodzieży: nazywajcie Wrocław Waszym domem

2018-12-30 19:11

/ Wrocław (KAI)

Radość z powodu ogłoszenia Wrocławia gospodarzem następnego 42. Europejskiego Spotkania Młodych wyraził prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Decyzję ogłosił dziś w Madrycie przeor wspólnoty z Taizé, brat Alois. W stolicy Hiszpanii trwa od wczoraj spotkanie młodych chrześcijan z całego kontynentu.

Julia A. Lewandowska

Drodzy Bracia,

Drodzy Młodzi Przyjaciele,

Niezwykle cieszę się z przyjęcia przez Was zaproszenia do Wrocławia na kolejne Europejskie Spotkanie Młodych.

Rok 2019 to także szczególna dla Polski rocznica - 15 lat wcześniej wstąpiliśmy do Unii Europejskiej. Jest mi niezwykle miło, że w roku takim jak ten nadzieja i przyszłość Europy zagości we Wrocławiu.

Przybędziecie do naszego miasta już po raz trzeci, po 24 latach przerwy. Być może ktoś z Was pamięta Wrocław sprzed lat, z roku 1989 lub z roku 1995. Nasze miasto bardzo się zmieniło-zobaczycie to sami, ale w swoim najważniejszym elemencie pozostało takim jakim zawsze było - miastem ludzi o otwartych sercach.

Wrocław ma bogatą historię i nosi wiele imion w różnych językach Świata. Jednak proszę abyście przygotowując się do kolejnego spotkania nazywali je - po prostu - Waszym domem.

Do zobaczenia we Wrocławiu!

Jacek Sutryk

Prezydent Wrocławia

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uczestnicy Rejsu Niepodległości już w Panamie

2019-01-22 21:17

pb (KAI Panama) / Panama

Uczestnicy Rejsu Niepodległości są już w Panamie. Na 34. Światowe Dni Młodzieży przybyły osoby, które właśnie przypłynęły tam na żaglowcu „Dar Młodzieży”, jak również te, które wcześniej uczestniczyły w poszczególnych etapach podróży. – Panama jest piękna! – mówią w rozmowie z KAI.

Krzysztof Tadej

„Dar Młodzieży” pozostanie w stolicy Panamy do 28 stycznia. Cumuje w porcie Balboa, znajdującym się w pobliżu wejścia do Kanału Panamskiego od strony Oceanu Spokojnego. Uczestnicy rejsu zaprosili na pokład żaglowca papieża Franciszka, który będzie przebywał z wizytą w Panamie w dniach 23-27 stycznia.

- Chcemy być młodymi ambasadorami Polski – powiedziała KAI Dominika Hoft ze Środy Wielkopolskiej. Dodała, że już sam fakt udziału w Rejsie Niepodległości był wielkim zaszczytem, bo „mogliśmy w różnych portach świata mówić o Polsce, o tym, jaka jest piękna”. - Chcemy się tym podzielić także tutaj, w Panamie. To w końcu u nas dwa i pół roku temu odbyły się poprzednie Światowe Dni Młodzieży. Jest to dla nas fajne podsumowanie tego czasu i wykorzystamy to w stu procentach – podkreśliła Dominika, która na koszulce miała napis: „Bądź spokojny, Bóg czuwa i wie, co robi”.

- Ludzie w różnych krajach nas rozpoznawali i pytali o Polskę – zaznaczyła Anna Konopka z Krakowa. Rejs Niepodległości nazwała niesamowitą inicjatywą, dzięki której świętowała niepodległość „całym ciałem i duchem”.

Przyznała, że pierwszy raz miała okazję być na statku i poczuła na własnej skórze trudy z tym związane, które ją jednak umocniły.

Wyjaśniła, że rejs był podzielony na dziewięć odcinków i poszczególne grupy uczestników uczestniczyły w jednym z nich. Ale zwieńczeniem całego rejsu są Światowe Dni Młodzieży, dlatego do Panamy przylecieli wszyscy, którzy płynęli w Rejsie Niepodległości.

- Kiedy w czasie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie papież ogłosił, że kolejne odbędą się w Panamie, to zamarzyłam, że chcę tam być, choć wydawało się to czymś dla mnie niemożliwym – zwierza się Agnieszka Szymczyk z Kielc. - Ale kiedy poszłam na studia, zobaczyłam ogłoszenie o konkursie na udział w Rejsie Niepodległości, którego kulminacją miał być właśnie pobyt na ŚDM w Panamie. Zgłosiłam się, choć z żeglowaniem nie miałam nigdy żadnej styczności. Mieszkam w województwie świętokrzyskim, więc nigdy nie sądziłam, że będę marynarzem, że będę wchodziła na reję, że będę myła pokłady i że poznam tylu niesamowitych ludzi. To niezwykłe doświadczenie i przygoda. Po dwóch i pół roku przyleciałam do Panamy ze znajomymi z Rejsu Niepodległości i mam zaszczyt uczestniczyć w tych wydarzeniach – opowiada Agnieszka.

Pytana, co trzeba było zrobić, żeby wygrać konkurs na udział w rejsie, tłumaczy, że składał się on z dwóch etapów. - Pierwszym było dodanie na Facebooku zdjęcia, które przedstawiało naszą małą ojczyznę, miejsce, do którego jesteśmy przywiązani, i zbieranie lajków od znajomych. Kto przeszedł do drugiego etapu, uczestniczył w Warszawie w konkursie wiedzy z zakresu Biblii, żeglugi i historii Polski. Po drugim etapie zostali wyłonieni zwycięzcy – wyjaśniła Szymczyk.

„Dar Młodzieży” wyruszył z Gdyni 20 maja 2018 r. W czasie całego rejsu przez jego pokład przewinie się niemal 1000 uczestników. Przybili lub jeszcze przybiją w sumie do 22 portów w 18 państwach świata na czterech kontynentach. Do Gdyni żaglowiec wróci 28 marca br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Uczestnicy Rejsu Niepodległości już w Panamie

2019-01-22 21:17

pb (KAI Panama) / Panama

Uczestnicy Rejsu Niepodległości są już w Panamie. Na 34. Światowe Dni Młodzieży przybyły osoby, które właśnie przypłynęły tam na żaglowcu „Dar Młodzieży”, jak również te, które wcześniej uczestniczyły w poszczególnych etapach podróży. – Panama jest piękna! – mówią w rozmowie z KAI.

Krzysztof Tadej

„Dar Młodzieży” pozostanie w stolicy Panamy do 28 stycznia. Cumuje w porcie Balboa, znajdującym się w pobliżu wejścia do Kanału Panamskiego od strony Oceanu Spokojnego. Uczestnicy rejsu zaprosili na pokład żaglowca papieża Franciszka, który będzie przebywał z wizytą w Panamie w dniach 23-27 stycznia.

- Chcemy być młodymi ambasadorami Polski – powiedziała KAI Dominika Hoft ze Środy Wielkopolskiej. Dodała, że już sam fakt udziału w Rejsie Niepodległości był wielkim zaszczytem, bo „mogliśmy w różnych portach świata mówić o Polsce, o tym, jaka jest piękna”. - Chcemy się tym podzielić także tutaj, w Panamie. To w końcu u nas dwa i pół roku temu odbyły się poprzednie Światowe Dni Młodzieży. Jest to dla nas fajne podsumowanie tego czasu i wykorzystamy to w stu procentach – podkreśliła Dominika, która na koszulce miała napis: „Bądź spokojny, Bóg czuwa i wie, co robi”.

- Ludzie w różnych krajach nas rozpoznawali i pytali o Polskę – zaznaczyła Anna Konopka z Krakowa. Rejs Niepodległości nazwała niesamowitą inicjatywą, dzięki której świętowała niepodległość „całym ciałem i duchem”.

Przyznała, że pierwszy raz miała okazję być na statku i poczuła na własnej skórze trudy z tym związane, które ją jednak umocniły.

Wyjaśniła, że rejs był podzielony na dziewięć odcinków i poszczególne grupy uczestników uczestniczyły w jednym z nich. Ale zwieńczeniem całego rejsu są Światowe Dni Młodzieży, dlatego do Panamy przylecieli wszyscy, którzy płynęli w Rejsie Niepodległości.

- Kiedy w czasie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie papież ogłosił, że kolejne odbędą się w Panamie, to zamarzyłam, że chcę tam być, choć wydawało się to czymś dla mnie niemożliwym – zwierza się Agnieszka Szymczyk z Kielc. - Ale kiedy poszłam na studia, zobaczyłam ogłoszenie o konkursie na udział w Rejsie Niepodległości, którego kulminacją miał być właśnie pobyt na ŚDM w Panamie. Zgłosiłam się, choć z żeglowaniem nie miałam nigdy żadnej styczności. Mieszkam w województwie świętokrzyskim, więc nigdy nie sądziłam, że będę marynarzem, że będę wchodziła na reję, że będę myła pokłady i że poznam tylu niesamowitych ludzi. To niezwykłe doświadczenie i przygoda. Po dwóch i pół roku przyleciałam do Panamy ze znajomymi z Rejsu Niepodległości i mam zaszczyt uczestniczyć w tych wydarzeniach – opowiada Agnieszka.

Pytana, co trzeba było zrobić, żeby wygrać konkurs na udział w rejsie, tłumaczy, że składał się on z dwóch etapów. - Pierwszym było dodanie na Facebooku zdjęcia, które przedstawiało naszą małą ojczyznę, miejsce, do którego jesteśmy przywiązani, i zbieranie lajków od znajomych. Kto przeszedł do drugiego etapu, uczestniczył w Warszawie w konkursie wiedzy z zakresu Biblii, żeglugi i historii Polski. Po drugim etapie zostali wyłonieni zwycięzcy – wyjaśniła Szymczyk.

„Dar Młodzieży” wyruszył z Gdyni 20 maja 2018 r. W czasie całego rejsu przez jego pokład przewinie się niemal 1000 uczestników. Przybili lub jeszcze przybiją w sumie do 22 portów w 18 państwach świata na czterech kontynentach. Do Gdyni żaglowiec wróci 28 marca br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem