Reklama

10. Wrocławskie Dni Seniora

2018-10-10 11:21

Anna Majowicz
Edycja wrocławska 41/2018, str. IV

Anna Majowicz
Dni Seniora

Marsz kapeluszy, targi senioralne, potańcówki, koncerty, igrzyska sportowe, konkursy, warsztaty, spotkania, prelekcje, akademia zdrowia, festiwal filmowy i wreszcie Bal Seniora – w sumie blisko 200 wydarzeń w 24 dni!

Rozpoczęto z przytupem

Jubileuszowe obchody Dni Seniora rozpoczęły się hucznie i kolorowo. Rankiem 14 września odbył się Marsz Kapeluszy, wtedy też przekazano seniorom klucze do miasta. Ogromnym zainteresowaniem cieszył się konkurs na najpiękniejszą stylizację historyczną. Po raz trzeci Kapituła przyznała statuetki „Przyjaciel Seniora” osobom, które działają na rzecz ludzi starszych we Wrocławiu. Inaugurację Dni Seniora uświetnił koncert Czerwonych Gitar.

Atrakcji nie zabrakło

Po energetycznym początku seniorzy nie zamierzali zwolnić! Wśród blisko 200 wydarzeń, które zorganizowano w ramach obchodów senioralnego święta, nie zabrakło oferty kulturalnej: koncertów w Narodowym Forum Muzyki, muzycznych spotkań w sali teatralnej Strefy Kultury Wrocław, Przeglądu Małych Form Teatralnych i Kabaretów w Centrum Kultury Agora czy Festiwalu Filmowego „Si Senor” w Kinie Nowe Horyzonty. Dwa dni po inauguracji seniorzy uczestniczyli w targach senioralnych, w trakcie których odbywały się warsztaty, porady czy konsultacje. – W trakcie targów odbył się przegląd kapel ludowych i zespołów folklorystycznych. Odwiedziło nas ok. 20 zespołów z całego Dolnego Śląska – mówi Kamila Polańska, koordynator Wrocławskich Dni Seniora. Organizatorzy przygotowali także programy edukacyjne. Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu poprowadzili prelekcje dotyczące bezpieczeństwa seniorów „Akademia Bezpiecznego Seniora”. Miejska i Dolnośląska Biblioteka Publiczna oferowały bezpłatne pokazy i warsztaty. W Dni Seniora włączają się także wrocławskie muzea: Muzeum Architektury, Muzeum Narodowe, Muzeum Pana Tadeusza oraz Ossolineum. Dolnośląska Szkoła Wyższa w ramach międzypokoleniowych działań towarzyszyła seniorom w artystycznych i kulturalnych poszukiwaniach. Uczelnia zaprosiła do udziału w konkursach i spotkaniach poetycko-muzycznych. Niewątpliwą atrakcją były potańcówki dla seniorów, zwłaszcza ta na dachu Muzeum Współczesnego we Wrocławiu.

Reklama

Senioriada

Senioriada, czyli Igrzyska Sportowe dla Seniorów na stałe wpisały się w program święta seniorów. Podczas zawodów osoby powyżej 50 roku życia mogły sprawdzić zarówno swoją kondycję fizyczną, jak i zdolność zapamiętywania. Seniorzy w tym roku rywalizowali w kilku konkurencjach, takich jak m.in.: bieg, nordic walking, kręgle, szachy, pływanie czy scrabble.

Na zdrowie!

Było sportowo i kulturalnie, ale równie ważne jest zdrowie naszych seniorów. W ramach działań prozdrowotnych w holu głównym Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu zorganizowano im bezpłatne badania i konsultacje medyczne. Seniorzy uczestniczyli także w kreatywnych warsztatach artystyczno-zdrowotnych, które odbyły się w Centrum Kultury Agora. Była to okazja do poruszenia tematu zdrowego odżywania, świadomego kupowania produktów i przepisów na zdrowe posiłki. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się spotkania zorganizowane we Wrocławskim Centrum Seniora. – W naszym Centrum gościliśmy panią profesor Małgorzatę Mulak z Kliniki Okulistyki Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, której prelekcja na temat problemów okulistycznych seniorów wzbogacona została o profesjonalne badania wzroku. Ogromnym zainteresowaniem cieszyła się także wizyta dr. Andrzeja Przybyła, kierownika Instytutu Zdrowia Mężczyzny i Centrum Rehabilitacji Uroginekologicznej w Szpitalu Vratislavia Medica – zaznacza Kamila Polańska.

Muzyczne zakończenie

Dni Seniora zakończył koncert „Moja Ojczyzna” w Narodowym Forum Muzyki. 6 października pod batutą austriackiego skrzypka Ernsta Kovacica wystąpiła Wrocławska Orkiestra Kameralna Leopoldinum. Koncert pięknie wpisał się w obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Wrocław europejską stolicą seniorów

Wrocławskie Dni Seniora to święto, które na dobre wpisało się w kalendarz imprez senioralnych. W obchodach corocznie bierze udział kilkanaście tysięcy seniorów z całego Dolnego Śląska i innych regionów Polski. Głównym organizatorem wydarzeń jest Wrocławskie Centrum Seniora, które wspierane jest przez szereg instytucji i podmiotów partnerskich. Więcej informacji o jubileuszowej, 10. edycji Dni Seniora we Wrocławiu, na stronie: www.seniorzy.wroclaw.pl.

Tagi:
senior Wrocław Dzień Seniora seniorzy

Reklama

Otwarcie świetlicy dla seniorów

2019-03-06 10:19

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 10/2019, str. II

W Biłgorajskim Oddziale Polskiego Czerwonego Krzyża została otwarta świetlica dziennego pobytu dla seniorów z Biłgoraja i okolic. Uroczystość wpisała się w obchody setnej rocznicy powstania PCK

Joanna Ferens
Od lewej: starosta biłgorajski Andrzej Szarlip, kierownik biłgorajskiego oddziału PCK Edward Kurzyna i prezes zarządu oddziału rejonowego PCK w Biłgoraju Józef Żybura

Świetlica jest skierowana do osób powyżej 60. roku życia i jej użytkowanie jest całkowicie bezpłatne. Będzie otwarta od 8.00 do 16.00 we wszystkie dni robocze. Pomieszczenia zostały również przystosowane dla osób z niepełnosprawnością ruchową. Ponadto będzie można wypożyczyć specjalistyczny sprzęt rehabilitacyjny, który będzie dostępny dla osób nie tylko z klubu seniora.

Dotrzeć do samotnych

O tym, w jakim celu takie miejsce zostało utworzone, informuje animator świetlicy, Tomasz Bryła: – Jest to jedna z pierwszych ofert całodziennego zagospodarowania czasu dla osób w podeszłym wieku. Naszym głównym zadaniem jest dotarcie do osób, które są samotne, zmarginalizowane czy też z różnych powodów wykluczone społecznie. Chcemy ich aktywizować przez różnego rodzaju działania. Planujemy zajęcia ruchowe, taneczne, spotkania ze specjalistami, wyjazdy integracyjne, wycieczki plenerowe i krajoznawcze. Liczymy także na kreatywność samych uczestników i ich pomysły. To miejsce ma żyć i być przyjazne dla osób, które chcą wyjść z samotności, integrować się ze społeczeństwem i wspólnie spędzać czas. Chcemy stworzyć drugi dom dla tych, którzy w życiu zostali sami.

Razem raźniej

Na uroczystym otwarciu świetlicy obecny był Maciej Budka, dyrektor Lubelskiego Oddziału Okręgowego PCK, który w rozmowie podkreślał, jak ważne jest powstanie tego miejsca dla tutejszych seniorów: – Ten budynek, w którym się znajdujemy, przez blisko 90 lat działalności w nim czerwonokrzyskiej organizacji widział niejedno otwarcie – zawsze było to związane ze zdrowiem i jego ochroną, było więc tu i pogotowie ratunkowe i ośrodek zdrowia, był punkt krwiodawstwa i punkt opieki nad osobami chorymi i samotnymi. Dziś dopełniamy to otwarciem punktu, gdzie osoby starsze, samotne będą mogły przyjść, pobyć razem, napić się herbaty, pozmawiać, poczytać czy wziąć udział w zajęciach.

Doceniony trud

W otwarciu świetlicy udział wzięli seniorzy, władze Lubelskiego Oddziału PCK oraz starosta biłgorajski Andrzej Szarlip, burmistrz Biłgoraja Janusz Rosłan, a także kierownicy Miejskiego i Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej z terenu Biłgoraja i Gminy Biłgoraj. Swoją wdzięczność wszystkim, którzy przyczynili się do otwarcia świetlicy, wyrażał Starosta Biłgorajski, który uczestniczył m.in. w tworzeniu świetlicy dla dzieci i młodzieży w Goraju oraz ściśle współpracował z Lubelskim Odziałem Okręgowym PCK: – Jest to kolejna i ważna inicjatywa PCK, oczekiwana przez konkretne środowiska i zaspokajająca konkretne potrzeby. Jestem wdzięczny dyrektorowi Maciejowi Budce, że w tak aktywny sposób podchodzi do swojej pracy, i że tak znaczące inicjatywy mogą być realizowane w Biłgoraju. Ta działalność wpisuje się w historię nie tylko Biłgoraja, ale i całej Ojczyzny – wskazał.

Podczas otwarcia świetlicy zostały przybliżone ostatnie lata działalności PCK, nie zabrakło również wielu życzeń i gratulacji, a także okolicznościowego tortu. Miejsce zostało poświęcone przez ks. Stanisława Budzyńskiego. Później był również czas na dyskusję, wymianę doświadczeń i snucie planów na przyszłość. Wyłożono także okolicznościową księgę pamiątkową, w której rozpoczęto zapisywanie kolejnych 100 lat Polskiego Czerwonego Krzyża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: potrzebna jest kontrrewolucja katolicka

2019-03-21 11:36

Joanna Folfasińska/ Archidiecezja Krakowska / Kraków (KAI)

Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeśli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi. Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział abp Marek Jędraszewski w Krakowie podczas konferencji „Bitwa o odpowiedzialność”, zorganizowanej przez wspólnotę Mężczyźni św. Józefa.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Na początku metropolita krakowski postawił tezę, że walka o odpowiedzialność jest równocześnie batalią o człowieczeństwo. Wyjaśnił, że swój wykład oparł o przemyślenia współczesnego francuskiego myśliciela żydowskiego pochodzenia Emmanuela Levinasa.

Hierarcha krótko przedstawił jego biografię i podkreślił, że jego filozofia wyrosła z pytania: czy my, Żydzi, możemy jeszcze po doświadczeniach Auschwitz, filozofować? – Odpowiedź dla wielu była prosta – „nie!” (…) Holokaust był obrazą ludzkiego rozumu i kompromitacją. Uważano, że po Auschwitz nie ma miejsca dla filozofii. Część, a wśród nich Levinas, twierdziła jednak, że tym bardziej trzeba - argumentował abp Jędraszewski.

Levinas próbował zrozumieć, dlaczego doszło do Holokaustu i dlaczego odpowiedzialni są za niego Niemcy – naród wybitnych poetów i filozofów? W swoich rozważaniach zwrócił uwagę na obojętność Kaina, który po zabójstwie Abla bezczelnie odpowiedział Stwórcy, że nie jest stróżem swojego brata. Odpowiedzialność za drugiego człowieka stała się centralnym punktem dwóch dzieł Levinasa: „Całość i nieskończoność” i „Inaczej niż być lub ponad istotą”. W pierwszym z nich, filozof skupił się na doświadczeniu „twarzy” innej osoby.

– Jest jakaś potęga w ludzkim spojrzeniu, która wskazuje na siłę zakazu moralnego: nie możesz mnie zabić, okazać wobec mnie przemocy. Relacja między „mną” a drugim człowiekiem nie jest symetryczna. Jeżeli ten drugi, z którym się spotykam i którego twarz widzę, mówi mi: „tobie nie wolno”, to po pierwsze on mnie uczy mojej wolności. Nie jest ona dowolnością, kaprysem, ale ma reguły (…) Ten drugi jawi się jako mistrz i nauczyciel, ktoś, kto mnie uczy mojego człowieczeństwa - powiedział hierarcha.

Człowiek ma własne sumienie i już w nim jest rozliczany ze swoich uczynków. Odpowiedzialność to odpowiedź na słowa drugiego człowieka. Jednakże, we wzroku drugiego człowieka można odszukać również prośbę o pomoc, na którą bezwzględnie należy odpowiedzieć. – Odpowiadam na wołanie. Jestem odpowiedzialny, to znaczy czuję, że jestem wezwany do dobra, nie uchylam się przed nim, niekiedy nawet za cenę własnego poświęcenia - mówił arcybiskup.

Drugie dzieło – „Inaczej niż być lub ponad istotą” pogłębia koncepcję odpowiedzialności. Levinas wyjaśnił w nim, że odpowiedzialność człowieka jest wrodzona. Centralną figurą dzieła jest postać cierpiącego Sługi Jahwe, który wziął na siebie odpowiedzialność za grzechy ludzkości. – Odpowiedzialność to inne imię człowieczeństwa. Obojętność to postawa Kaina, rezygnacja z ludzkiego powołania - przypomniał hierarcha.

Arcybiskup wspomniał potem o rewolucji 1968 roku, która zburzyła europejski porządek moralny i zakwestionowała zasadność Dekalogu. – Całkowita wolność. Wszystko skoncentrowane na własnym „ja”. Inny się nie liczy. To było przesłanie rewolucji ’68 - mówił.

Jak dodał, rok ’68 był czasem szczególnej dyskusji o człowieku i odpowiedzialności. - Rewolucja ’68 mówi: ja mam siebie realizować! Levinas mówi, że człowiek realizuje się, będąc odpowiedzialny za drugiego człowieka, przede wszystkim za jego życie. Wojtyła mówi: ja jestem odpowiedzialny wobec własnego sumienia, które mi mówi o dobru i złu - tłumaczył hierarcha.

Metropolita zauważył, że współczesny świat przedstawia aborcję jako prawo kobiety. Polska jednoznacznie mówi, że jest to zło, a walka o rzekome prawo wyboru dla innych to przyjęcie postawy obojętności. Rewolucja ’68 roku sprawiła, że najistotniejszą wartością jest szukanie przyjemności. Współżycie między kobietą i mężczyzną zostało pozbawione elementu prokreacji, otwierając tym samym drogę homoseksualnemu lobbingowi.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że kolejną konsekwencją tej rewolucji jest wczesna i deprawująca edukacja seksualna najmłodszych. Jasno podkreślił, że pedofilia jest przerażająca. Pytał, jak to możliwe, że Kościół jawi się jako przestępcza instytucja, podczas gdy wokół kwitnie seksturystyka, wykorzystywanie dzieci i nowe deprawujące przepisy dotyczące edukacji seksualnej.

– Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeżeli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. (…) Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi! Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział.

Zgromadzeni na konferencji mężczyźni pytali arcybiskupa o kwestię stawiania granic. Metropolita zaznaczył, że jest nią miłość. – Gest miłości i przygarnięcia do siebie sprawia, że lęk w oczach drugiego przestaje być widoczny i zamienia się w błysk radości - wyjaśnił.

Padło też pytanie o jeden z absurdów współczesności, gdy zwykłe, codzienne i czułe gesty mogą być w dzisiejszym świecie zrozumiane opacznie. Arcybiskup zaznaczył, że szczęście dzieci polega na tym, że są chronione przez swoich najbliższych. Odwołał się do słów papieża Franciszka, który mówił o działaniu złego ducha, chcącego unieszczęśliwić człowieka. Zaczerpnięte z totalitaryzmu sformułowanie „zero tolerancji” stoi w opozycji do języka Kościoła, który głosi miłosierdzie - powiedział abp Jędraszewski.

– Wielką siłą jest to, czego uczy nas św. Józef – wierność Bogu, przyjęcie odpowiedzialności za drugiego człowieka, czystość, cześć oddawana Bogu, przepełnione miłością życie. To jest siła chrześcijaństwa. To jest to, czym możemy odpowiedzieć na przemoc wobec Kościoła katolickiego - powiedział.

Dodał, że chrześcijanie byli oskarżani o to, że są wrogami ludzkości. Z drugiej strony, byli podziwiani przez pogański świat za to, że się kochali i dbali o siebie.

Ostatnie pytania dotyczyły sposobu przemiany świata. Metropolita zauważył, że chrześcijanie spotykali się w małych grupach. Kluczem jest odwaga, do której wzywał wiernych Jan Paweł II.

– Wasza odpowiedzialność powinna przejawiać się tam, gdzie jesteście, żyjecie, macie swoje domy i rodziny! (…) Rodzice mają prawo protestować przed wszelkimi formami deprawacji w szkołach. Dzieci mają prawo pozostać dziećmi - zakończył metropolita krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aktorka zaprasza na Narodowy Marsz Życia

2019-03-22 19:26

Artur Stelmasiak

Znana aktorka Dominika Chorosińska-Figurska zaprasza na ogólnopolski marsz w obronie dzieci przed aborcją oraz demoralizacją dzieci w szkołach, jak w przypadku warszawskiej Karty LGBT.

Artur Stelmasiak/Niedziela

- To jest doskonała okazja do tego, by zamanifestować nasze przywiązanie do wartości, ale także pokazać radość z tego, że życie rodzi się w naturalnej rodzinie - mówi "Niedzieli" Dominika Chorosińska-Figurska. - Nie możemy siedzieć tylko cicho w domach, ale czasem trzeba wyjść na ulice. Być uśmiechniętym i pokojowo nastawionym, ale jednocześnie stanowczo przypominać o najważniejszych wartościach jakimi są życie ludzkie i rodzina.

Narodowy Marsz Życia rozpocznie się w Narodowy Dzień Życia 24 marca na Placu Zamkowym w Warszawie o godz. 13.30. Wcześniej jego uczestnicy zaproszeni są również na Mszę św. do kościoła św. Anny o godz. 12.00 lub innych pobliskich kościołów. Trasa przemarszu wiedzie Traktem Królewskim na plac Trzech Krzyży.

Wśród postulatów marszu jest ochrona rodziny przed ideologią gender, ochrona dzieci przed szkodliwą edukacją LGBT w szkołach, a także uchwalenie przez Sejm prawa zniesienia aborcji eugenicznej. - Niestety ciągle na to czekamy. Moim zdaniem Polska opowiadając się za życiem dzieci mogłaby być wzorem dla Europy i Świata - podkreśla aktorka, która osobiście wybiera się na Narodowy Marsz Życia.

Jej zdaniem obecność na marszu jest naszym świadectwem przywiązania do wartości oraz wyrazem sprzeciwu wobec aborcji i ataków na rodzinę. - Doceniam to, że w ostatnich latach bardzo poprawiła się sytuacja rodzin, zwłaszcza wielodzietnych. Są w lepszej sytuacji ekonomicznej i w ten sposób wielu Polakom została przywrócona godność - mówi Dominika Chorosińska-Figurska, która od 2018 r. jest także radną sejmiku mazowieckiego.

Niestety wydarzenia z ostatnich tygodni pokazują, że ciągle pojawiają się nowe zagrożenia. Największe oburzenie i kontrowersje związane są z podpisaną przez prezydenta Warszawy tzw. Deklaracją LGBT+. - Tylnymi drzwiami wkrada się zła ideologia, która zagraża rodzinie i chce ją zniszczyć. Dlatego nie powinniśmy być cicho, ale głośno mówić, że nie zgadzamy się. Ja jako matka piątki dzieci nie zgadzam się na seksedukatorów w szkole - podkreśla aktorka. - My jako dorośli poradzimy sobie z tą ideologią i zagrożeniami, ale przecież jesteśmy odpowiedzialni także za bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój naszych dzieci. Idę więc na Narodowy Marsz Życia w obronie mojej rodziny, moich dzieci oraz tych dzieci, które same bronić się jeszcze nie mogą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem