Reklama

Felieton biblisty

Co zrobić z Panem Bogiem w czasie wakacji?

2018-07-04 11:47

Ks. prof. Mariusz Rosik
Edycja wrocławska 27/2018, str. VIII

Tomasz Lewandowski

Myślę, że warto problem potraktować nieco szerzej. Kwestię piątkowych zabaw porusza czwarte przykazanie kościelne, które w ogóle dotyczy pewnych form ascezy. Brzmi ono następująco: „Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymać się od udziału w zabawach”. Na czym polega wypełnienie tego przykazania? Okres pokuty to poszczególne piątki całego roku i czas Wielkiego Postu. Wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych obowiązuje wszystkich, którzy ukończyli 14. rok życia. Należy ją zachować we wszystkie piątki i w Środę Popielcową. Zaleca się także, by powstrzymać się od spożywania pokarmów mięsnych w Wigilię Bożego Narodzenia; jest to wszakże jedynie zalecenie, nieobjęte przykazaniem kościelnym. Oczywiście, wstrzemięźliwość ta nie obowiązuje, jeśli w piątek wypada uroczystość. Post natomiast obowiązuje wszystkich od 18. do 60. roku życia w Popielec i Wielki Piątek. Post w tym wypadku to nie tylko wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, ale także ograniczenie pokarmów do trzech posiłków, w tym tylko jeden do syta. Uzasadniona niemożność zachowania wstrzemięźliwości w piątki domaga się od wierzącego podjęcia innych form pokuty. Niemożność ta wynikać może na przykład z faktu stołowania się w miejscu, gdzie nie ma możliwości wyboru pokarmu. Można wówczas skorzystać z dyspensy i wybrać inną formę pokuty – modlitwę, jałmużnę, uczynki pobożności. Dyspensa ta jednak nie obejmuje Środy Popielcowej i Wielkiego Piątku. Jeśli zachodzi słuszna przyczyna, proboszcz może udzielić poszczególnym wiernym lub całym rodzinom jednorazowej dyspensy od wstrzemięźliwości od potraw mięsnych w obrębie terytorium parafii. Powstrzymanie się od zabaw obowiązuje we wszystkie piątki i w czasie Wielkiego Postu. Podobnie i w tym wypadku, dla słusznej przyczyny proboszcz parafii może udzielić jednorazowej dyspensy, gdy chodzi o zabawę w piątek, ale nie w okresie Wielkiego Postu. Przyczyną taką mogą być na przykład trudności lokalowe. Proboszcz nakłada wówczas na osoby objęte dyspensą obowiązek modlitwy w intencjach Ojca Świętego lub złożenia ofiary albo innych czynów miłosierdzia.

Tagi:
Felieton Biblisty

Co zrobić z Panem Bogiem w czasie wakacji?

2018-08-14 11:07

Ks. prof. Mariusz Rosik
Edycja wrocławska 33/2018, str. VIII

W wielu krajach panuje zwyczaj przyjmowania Komunii św. „na rękę”. Czy możemy przyjąć Komunię tak, jak w Polsce, czy raczej dopasować się do większości osób w kościele?

Tomasz Lewandowski

Moment przyjęcia Komunii św. jest dla uczestników Eucharystii nie tylko chwilą podniosłą i uroczystą, ale jednocześnie intymną. Nie można wyobrazić sobie tu, w doczesności, silniejszego złączenia osoby wierzącej z Bogiem, jak właśnie w Komunii św. Nie można – bo po prostu silniejszej więzi nie ma. Łaciński wyraz communio oznacza „zjednoczenie”, „wspólnotę”. Przyjęcie Komunii jest więc złączeniem się z Chrystusem. Przyjmuje ono formę posiłku, symbolu uczty.

W różnych regionach świata wytworzyły się odmienne tradycje przyjmowania Komunii św., a wszystkie one winny być zatwierdzone przez Konferencje Episkopatu poszczególnych krajów. Jeszcze kilkanaście lat temu dziwiła nas w kościołach na zachodzie Europy obecność nadzwyczajnych szafarzy. Wielu Polaków wolało przyjąć Eucharystię z rąk kapłana. Dziś jeszcze zdziwienie niektórych budzi fakt, że Komunię św. rozdzielają kobiety. Czasem przyjmujemy ją klęcząc, innym razem stojąc. Zdarza się, że Hostię otrzymujemy od kapłana, a obok niego stoi szafarz podający kielich z Krwią Pańską. Jak się zachować? Zazwyczaj instrukcje liturgiczne zachęcają, by zastosować się do zwyczajów panujących w danej wspólnocie lokalnej. I nie jest to zachęta bez powodu, gdyż chodzi w niej o wskazanie na jedność i braterstwo uczestników uczty eucharystycznej. Gdyby jednak ktoś motywowany własną pobożnością wolał przyjąć Komunię św. do ust, nawet gdy inni wyciągają dłoń, zawsze może to uczynić. Bez względu na to, jaką wybierzemy zewnętrzną formę przyjęcia Eucharystii, ważne, by wyrażała ona pełen szacunek i adorację obecnego w niej Chrystusa.

Ks. prof. Mariusz Rosik wykładowca i znawca Biblii, rekolekcjonista i autor książek

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Przybylski: skąd bierze się ten strach, który wmawia, że Bóg chce położyć łapę na naszym życiu

2018-11-18 14:26

Magda Nowak

„Duch może więcej” – o tym przekonali się ci, którzy 17 listopada przybyli na spotkanie ewangelizacyjne Kana Młodych zorganizowane w Hali Sportowo-Widowiskowej „Polonia” w Częstochowie. Do uczestnictwa w tym ważnym dla lokalnego Kościoła wydarzeniu zaproszeni zostali młodzi z całej archidiecezji częstochowskiej. Przyjechali, aby wspólnie uwielbiać Boga, słuchać Słowa Bożego, doświadczyć jedności Kościoła, którego są nie tylko częścią, ale przede wszystkim przyszłością. Gośćmi specjalnymi spotkania byli: aktor Adam Woronowicz, polska biegaczka narciarska Sylwia Jaśkowiec i ks. Rafał Jarosiewicz. Z młodymi na modlitwie trwali pasterze archidiecezji częstochowskiej: abp Wacław Depo i bp Andrzej Przybylski, a także duża grupa kapłanów i katechetów.

Magda Nowak/Niedziela

O ogromnej, ojcowskiej miłości Boga, który nigdy nie zostawia, i zawsze czeka z otwartymi ramionami na swoje ukochane dziecko, mówił Adam Woronowicz: – Zaufajcie! Nie bójcie się. Rzućcie się w Jego objęcia. On nas nigdy nie zostawi samych. A nawet jeśli upadniecie, to nie dajcie sobie wmówić, że jest coś, co was może oddzielić od Jego miłości. Nic nie jest w stanie oddzielić nas od Jego miłości, nic! Ani życie, ani śmierć. – Jeżeli tutaj dzisiaj na tej sali siedzą w przyszłości wspaniali prawnicy, lekarze, może jakiś aktor, aktorka, ksiądz, siostra zakonna, to zmieniacie świat, zmieniacie oblicze ziemi – powiedział aktor – Jesteście iskrami Boga. Jesteście powołani do tego, aby iść i zapalić świat.

Zobacz zdjęcia: Kana Młodych

Sylwia Jaśkowiec podczas świadectwa opowiedziała, jak toczyła się jej kariera zawodowa, jak sport stał się dla niej bożkiem, i jak Jezus odnajdywał ją w czasie, gdy doznawała kontuzji. To były, jak mówi, punkty zwrotne, przez które Pan Bóg upominał się o jej serce. – Życie z Jezusem jest wielką przygodą. Nie zawsze jest pięknie, kolorowo, ale w tym wszystkim warto trwać i walczyć o Chrystusa w życiu – zapewniła narciarka. – Stawiam na młodych, na radość wiary, ale też na wytrwałość w zawodach, jakimi jest dojście do świętości każdego z nas – podkreśliła.

Ks. Rafał Jarosiewicz mówił o sakramencie pokuty. – Nie chodźcie do spowiedzi, jeśli ma to być byle jaka spowiedź – prosił – Jeżeli spowiedź to tylko prawdziwa, ponieważ nieprawdziwa spowiedź powoduje, że jesteś jeszcze dalej od Jezusa i jeszcze bardziej masz porąbane życie.

Konferencję do młodych wygłosił również bp Andrzej Przybylski. Wraz ze słuchaczami zastanawiał się, dlaczego nie podejmujemy decyzji pójścia za Chrystusem, choć wiemy, że jest dobry i że ma dla nas naprawdę najlepszy plan. Pytał skąd bierze się ten strach, który wmawia, że Bóg chce położyć łapę na naszym życiu, że nas obciąży, gdy położy na nas ręce. – Bóg kładzie na nas ręce, abyśmy mogli w tych rękach wzlecieć ku niebu – przekonywał.

Po świadectwach przyszedł czas na wspólne uwielbienie, modlitwę wstawienniczą i adorację Najświętszego Sakramentu. Na środku sali przygotowano dekorację obrazującą gorejący krzew. Na nim umieszczono otwarte Pismo Święte, a w czasie dalszej modlitwy na podwyższeniu kapłan ustawił monstrancję. Przybycie Jezusa Eucharystycznego odbyło się w uroczystej procesji, której towarzyszył orszak tancerek.

Centralnym punktem spotkania była Msza św. odprawiona pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego abp. Wacława Depo. – Czy można znaleźć Jezusa poza Kościołem? Jezus nie powołał Kościoła doskonałego, ale powołał tych, których chciał – zaznaczył w homilii arcybiskup – Dziękujemy dzisiaj Bogu za fundament budowania przyszłości i głębokiej więzi z Nim na wieki i we wspólnocie, którą również dzisiaj tu stanowimy.

Spotkanie Kana Młodych było przede wszystkim dziękczynieniem za październikowy Synod Biskupów nt. młodzieży. Papież Franciszek wyraził wtedy życzenie, aby synod przeniósł się dalej, na tereny diecezji, parafii, na ruchy i stowarzyszenia. Dlatego na zakończenie spotkania abp Wacław Depo pobłogosławił kilkudziesięciu młodych i posłał ich do wspólnot parafialnych, aby zapalali wiarą swoich rówieśników.

– To spotkanie rozbudzi w małych promyczkach ogień – mówi z przekonaniem Paweł Kotas, 29 lat i dodaje – Nasze świadectwo jest najważniejsze. – Jesteśmy młodym Kościołem. Jest w nas bardzo duży potencjał. I jeśli ludzie zobaczą nas, to zobaczą, że młody Kościół nadal istnieje – dodaje 24-letni Mateusz Popielarz, a Daniel Maciągowski, 22 lata, podsumowuje: – Bóg chce mnie prowadzić, tylko oczekuje, żebym Mu zaufał. Jeżeli zgodzę się żyć zgodnie z Jego wolą, to On zrobi z mojego życia naprawdę piękne Boże dzieło.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Pamięci tych, którzy nie doczekali niepodległości

2018-11-19 12:48

Danuta Błoszyk

W Nowym Kramsku 18 listopada miała miejsce uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej, poświęconej bojownikom walczącym o polskość Babimojszczyzny - PAMIĘCI TYCH, KTÓRZY NIE DOCZEKALI NIEPODLEGŁOŚCI.

Danuta Błoszyk
W Nowym Kramsku odsłonięto tablicę poświęconą tym, którzy walczyli o polskość Babimojczyzny

W szczególnej dla Polski 100-rocznicy odzyskania niepodległości po wielu latach niewoli, germanizacji i rusyfikacji dzięki bohaterom narodowym, którzy pozostali nieugięci w zmaganiach o zachowanie polskości odbyła się w naszej diecezji niecodzienna uroczystość. W kościele parafialnym pw. Najświętszej Maryi Panny w Nowym Kramsku w niedzielne przedpołudnie 18 listopada 2018 r. odprawiona została Msza św. za wszystkich bojowników walczących o polskość Ziem spod Znaku Rodła. Po mszy św. z udziałem proboszcza parafii oraz zaproszonych księży, przedstawiciela polskiego parlamentu, delegata Instytutu Zachodniego z siedzibą w Poznaniu, władz samorządowych, Klubu Rodła Berlin-Brandenburg, Kurkowego Bractwa Strzeleckiego z Babimostu oraz Klubu Rodła Ziemi Babimojskiej, który było organizatorem uroczystości, a także wielu uczestników uroczystości nastąpił przemarsz z pocztami sztandarowymi na miejscowy cmentarz parafialny w celu odsłonięcia i poświęcenia tablicy pamiątkowej usytuowanej w alei zasłużonych o następującej treści : W 100 LECIE ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI PRZEZ PAŃSTWO POLSKIE MIESZKAŃCY BABIMOJSZCZYZNY SKUPIENI POD ZNAKIEM RODŁA PIELĘGNOWALI POLSKĄ WIARĘ, MOWĘ I OBYCZAJE, A W POTRZEBIE ODDAWALI ŻYCIE. POLSKA BYŁA IM MATKĄ, KTÓRĄ KOCHALI, SZANOWALI, O KTÓREJ NIGDY NIE MÓWILI ŹLE. CZCZĄC PAMIĘĆ TYCH, KTÓRZY JEJ NIE DOCZEKALI KLUB RODŁA ZIEMI BABIMOJSKIEJ.

Kolejny punkt uroczystości to apel pamięci oraz złożenie wiązanek kwiatów w barwach biało-czerwonych. Zapalono znicze. Podczas uroczystości zaśpiewano hymn państwowy oraz rotę. Uroczystość ta to wyraz wdzięczności i hołd oddany tym, którzy mieszkając i działając na terenach będących pod zaborem pruskim mimo prześladowań strzegli swej tożsamości walcząc na różne sposoby o polskość i niepodległość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem